Klipy na ringu: Britney vs. Rihanna

27 Paźdź

Dwa klipy, podobne kontrowersje. Najpierw Rihanna:

Organizacje zajmujące się  skrzywdzonymi kobietami (chodzi m.in o Rape Crisis Centre) widzą w klipie promowanie „uprzedmiotowienia kobiet”. Ja tam widzę toksyczną miłość, ćpanie i nakurwianie w błocie (ja chcę takie imprezy w PL). No może jeszcze ten tatuaż mnie lekko szokuje pod koniec, ale reszta?

Nie powiedziałbym też, że ten klip promuje cokolwiek. Ten wstęp jest trochę tandetny, ale przecież cała Rihanna jest taka. A że piosenka jest jaka jest? Jak się co roku wypluwa płyty to co się dziwić, że ich jakość pozostawia sporo do życzenia. Strach pomyśleć, co się stanie jak Rihanna zechce mieć dzieci.

A teraz przejdźmy do Britney:

W sumie historia stara jak „Bonnie i Clyde”. Podana w estetyce glamour, choć nie da się ukryć trochę kiczowato. Czyli jak zwykle u Britney. Czy to ma prawo jeszcze kogokolwiek szokować? Jak twierdzi uznany portal Eska.pl KLIP MIAŁ BYĆ JESZCZE OSTRZEJSZY. O nie, tego byśmy chyba nie przeżyli. Ps. mój ulubiony fragment piosenki to słowa „He’s not a loser, he’s a bum, bum bum” – luubię to.

Jak dla mnie pojedynek i muzycznie i obrazkowo wygrywa Rihanna, głównie ze względu na udział gościnny Calvina (i nakurwianie w błocie ofkors). A Wy jak myślicie?

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Klipy na ringu: Britney vs. Rihanna”

  1. Clara 28/07/2013 @ 11:22 #

    whoah this blog is fantastic i really like studying your articles.
    Stay up the great work! You recognize, many persons are searching round for this info, you
    could help them greatly.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: