Klipy na ringu: Beyonce kontra… Beyonce

5 List

kadr z teledysku "Countdown"

Beyonce wypluwa z siebie teledyski z nowej płyty szybciej niż moja mama robi kanapki. Serio. „Party” z gościnnym udziałem J.Cole’a to już szósty (!!!) klip promujący jej, doskonały swoją drogą, album „4”.  Zobaczmy więc, który z ostatnich dwóch: „Countdown” czy „Party” jest ciekawszy.

„Party” to przyjemna produkcja, choć niestety video cierpi na zamianie Andre 3000 (to ta wyższa połowa Outkast), który towarzyszył Beyonce na płycie, na J.Cole’a (wschodząca gwiazda mainstreamowego hip-hopu). Klip jest trochę vintage, a trochę w stylu lat 90-tych. Ogólnie jak na Beyonce jest to słaba produkcja, której baaardzo daleko nawet do utrzymanego w odrobinę podobnej stylistyce i kolorystyce „Why don’t you love me”. Choć sama piosenka jest bardzo, bardzo przyjemna. Ciekawostka: w klipie „imprezują” m.in koleżanka z Destiny’s Child Kelly Rowland oraz siostra Beyonce, Solange.

Dużo ciekawszy, nawet jeśli splagiatowany (zajrzyjcie tutaj) , jest klip do „Countdown”, w tórym Beyonce przywdziewa czarną perukę i tańczy jak szalona. Tutaj z kolei dominuje stylistyka lat 60-tych. Dużo tu przyjemnych tricków – mamy montaż równoległy, pomnożenie wokalistki i mieszankę ujęć w różnych lokacjach, a nawet zmieniające się kolory dodatków. Całość oszałamia estetycznie, Beyonce wygląda pięknie (stylizuje się na Audrey Hepburn), a piosenka jest naprawdę dobra. Piątka z plusem.

Mówią, że od nadmiaru głowa nie boli i w przypadku Beyonce to się sprawdza, ale jeśli któryś klip mogłaby sobie podarować, to zdecydowanie ten do „Party”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: