TV or not TV: MTV EMA 2011

7 List

Pierwsza recenzja telewizyjna. No cóż, wiele się po tej gali nie spodziewałem, a i tak mam wrażenie, że była lepsza niż rok temu. Całość zaczęli nie do końca z przytupem Coldplay w utworze „Every teardrop is a waterfall” i albo coś było nie tak z nagłośnieniem imprezy albo Chris Martin był w wyjątkowo złej formie wokalnej. Ale energia była i ogólnie dało to kopa na początek imprezy.

Potem, niestety, bywało różnie. Ja rozumiem, że niektórym gwiazdom nie chce się ruszyć dupy z USA na jakąś imprezę MTVw Europie, ale czemu statuetki wręczały jakieś 2 fufeczki z „Jersey Shore”? Albo David Hasselhof (i to w dodatku po wciągnięciu helu z balonu do płuc…)? A już nie wspomnę o kontrolowanym ataku sceny przez nagiego fana podczas zapowiadania kolejnej nagrody przez Hayden Panetierre. Żenujące „atrakcje” na poziomie współczesnego MTV. A już wisienką na torcie była prowadząca Selena Gomez, która ma w sobie mniej więcej tyle życia i energii ile stary kalosz.

Trochę lepiej niż wręczający dali sobie radę artyści występujący na żywo. Poza wspomnianym już Coldplay, poprawne występy dali m.in Lady Gaga, Jessie J i  Red Hot Chilli Peppers. LMFAO pokazali, że są sensacyjką sezonu i kompletnie nie umieją śpiewać na żywo, za to ich występowi towarzyszyli genialnie tancerze z America’s Best Dance Crew (jeden z niewielu ciekawych reality show w MTV). Najlepszy występ wieczoru dał Bruno Mars, który pokazał ogromną klasę, styl i bardzo fajny wokal.

Nagrody były czystą formalnością. Dostali je, ewidentnie posiadający najwięcej fanów na świecie, Justin Bieber i Lady Gaga, wygrywając często z dużo lepszymi oponentami (np. Bieber z Kanye Westem, a teledysk Lady Gagi z fantastycznym obrazkiem Justice. Pozostali wygrani to m.in Katy Perry (Best Live Act) i Bruno Mars (MTV Push). Ci akurat zasłużenie, ciężko więc się przyczepić.

Kiedy usłyszałem, że na gali nagrodę specjalną odbierze zespół Queen, ucieszyłem się bardzo. Niestety rozczarował mnie ich występ, bo na scenie towarzyszyła im gwiazdka z amerykańskiego idola czyli Adam Lambert, który położył niestety piosenki Freddiego. Szkoda, smuty to był finał całkiem przyzwoitego telewizyjnego show. Na koniec zaś przegrany klip Justice:

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: