Już w kinach: Służące/The Help

8 List

polski plakat filmu

The Help/Służące

Reż. Tate Taylor

Wyk. Emma Stone, Viola Davis, Octavia Spencer, Bryce Dallas Howard, Jessica Chastain, Sissy Spacek, 

Data premiery (Polska): 4 listopada 2011r.

Do kin w ubiegły piątek weszła adaptacja jednego z najmniej spodziewanych bestsellerów ostatnich lat. Kathryn Stockett w 2009 roku wydała historię o miasteczku Jackson, Mississipi z początku lat 60-tych i o stosunkach panujących tam między białym mieszczaństwem a czarnymi służącymi. Obiecujący materiał wyjściowy przekształcono błyskawicznie w film Czy warto jednak wybrać się do kina?

Zacznijmy od paru słów o fabule: Eugenia „Skeeter” Phelan (Emma Stone) chce być pisarką. Póki co dostaje pracę w kąciku porad w lokalnej gazecie. Podczas spotkania u koleżanki prosi o pomoc z poradami służącą – Aibileen (Viola Davis). W krótkim czasie zaniepokojona stosunkiem swych koleżanek do ich służby Skeeter proponuje Aibileen spisanie historii służących  z perspektywy samych służących. Wkrótce do Aibileen dołącza jej przyjaciółka Minny (Octavia Spencer), która niedawno straciła pracę jako kucharka u lokalnej „królowej” klasy wyższej – Hilly Holbrook (Bryce Dallas Howard)…

Tyle w skrócie o fabule, by nie zdradzić zbyt wiele. Film trwa 140 minut, dzieje się w nim całkiem sporo i jest kilka naprawdę niezłych wątków pobocznych, których szkoda mi spoilerować w tej recenzji (takie rzeczy to tylko w „Wyborczej”). Reżyser ma pewność siebie (niewątpliwie) i szczęście (ogromne) do aktorów, natomiast czasami instynkt go zawodzi. Dlatego też doskonałe sceny są tu często psute nadmiernym dramatyzmem (przykładowo świetna sekwencja konfrontacji bohaterek jest potem „dobita” obrazem dziecka płaczącego i bijącego w szybę za odchodzącą bohaterką). Dlatego też uczucia co do całości mam odrobinę mieszane. Za dużo tu klisz i uproszczeń, by potem autentycznie się przejąć momentami dramatycznymi. Jeśli się nimi przejmujemy, to dzięki wspaniałym aktorkom.

Nie ma co tu dużo mówić – Viola Davis idzie prosto po nominację do Oscara. Jej kreacja dźwiga ciężar filmu, a w duecie z Octavią Spencer są po prostu doskonałe. Spencer zresztą również ma szansę na nominację do Oscara, bo jej rola ma wszystkie atrybuty typowe dla nominowanych zwykle ról drugoplanowych (Spencer kradnie większość scen innym aktorom). Pochwała należy się też białym aktorkom, z których najlepiej zapamiętałem fantastyczną Allison Janney w roli matki Skeeter, Sissy Spacek jako matkę Hilly oraz Jessicę Chastain jako naiwną nowa pracodawczynię Minny. Te dodatkowe wątki prowadzone są w sposób całkiem sensowny, a postacie są z krwi i kości. Szkoda, że nie można powiedzieć tego samego o Skeeter i Hilly. Skeeter jest w filmie sprowadzona do roli kamyczka, który ma stoczyć lawinę i jest stereotypową bohaterką komedii romantycznej, która jest zbyt inteligentna na swoje czasy, zaś Hilly jest po prostu bezrefleksyjną zimną suką bez uczuć. Emma Stone i Bryce Dallas Howard grają poprawnie, ale nic więcej.

Film jest nakręcony w pięknych plenerach Mississipi, dekoracje przygotowano z typową dla Hollywood dbałością o szczegóły, a całości dopełnia piękna muzyka Thomasa Newmana. Dla tych, którzy w kinie lubią się wzruszać lub lubią tzw. kino kobiece, pozycja całkiem ciekawa. Dla reszty niekoniecznie.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: