TV or not TV: Dexter – sezon 6

15 List

Dexter - plakat 6 sezonu

Dexter – sezon 6

Reż. Romeo Tirone, John Dahl, S.J. Clarkson

Wyk. Michael C. Hall, Jennifer Carpenter, James Remar, Edward James Olmos, Colin Hanks, Mos Def

Wszyscy Ci, którzy stracili wiarę (jak ja) po piątym, najgorszym chyba dotąd sezonie Dextera i przestali oglądać ten serial, mogą odetchnąć z ulgą. Po zrobieniu sobie wczoraj maratonu składającego się z pierwszych siedmiu odcinków nowego sezonu spieszę donieść, że serial znowu daje się oglądać… I to jeszcze jak.

Dexter to pulp w czystej postaci, nawet sposób kręcenia i rodzaj taśmy sugerują raczej produkcję „straight-to-video” z początku lat 90-tych, niż współczesny serial sensacyjny. Że nie wspomnę o umieszczeniu akcji w najbardziej kiczowatym z miast czyli Miami. Za to bohaterom nie brakuje współczesnych neuroz, tak charakterystycznych dla produkcji TV ostatnich lat. I tak mamy podróżującego ze swym „Mrocznym Pasażerem” Dextera, jego siostrę Deb o naprawdę niewyparzonym języku, macho-mana Quinna, poczciwego glinę Batistę, chamskiego żartownisia Matsukę itd itd. Dla tych wszystkich którzy polubili te postaci, sezon 6-ty będzie nie lada gratką.

Fabuła jest mniej więcej taka:

Dexter dalej zabija nocami opryszków, którzy umknęli sprawiedliwości. Jednocześnie samotnie wychowuje dorastającego synka. Nie chce jednak pójść śladami swego przybranego ojca i wychować dziecko na zabójcę. Przyjęcie chłopca do szkoły katolickiej jak również napotkanie na swej drodze Brata Sama – nawróconego kryminalisty – sprawiają, że Dexter zaczyna rozważać kwestie wiary, dobra i zła oraz Boga… jednocześnie w Miami zaczyna grasować para zabójców wzorująca swe zbrodnie na fragmentach Apokalipsy św. Jana…

Obecność religii w nowym sezonie dobrze obrazuje ten teaser:

Jest tu wszystko, za co kiedyś pokochaliśmy Dextera + fascynujące nowe wątki i postacie.  Nowy sezon aż roi się od zwrotów akcji i dramatów osbistych rodem z meksykańskiej telenoweli. Ma też jednak wyjątkowo intrygujący główny wątek, pełen odniesień do religii, jej symboli i kwestii wiary. Edward James Olmos jest przerażający jako główny czarny charakter – profesor przekonany o nadchodzącej apokalipsie. Colin Hanks z kolei jako jego pełen wątpliwości uczeń wydaje się być jeszcze bardziej przerażający w swej nieprzewidywalności, a ich pełen zmieniającej się dynamiki związek dostarcza fanom masę tematów do spekulacji jak to się skończy. Ciekawa jest też postać kreowana przez Mos Defa czyli Brat Sam – nawrócony grzesznik, który staje się pierwszym od lat przyjacielem Dextera…

Szósty sezon to naprawdę powrót do formy. Jest lekko, mrocznie i pulpowo. Dla fanów pozycja obowiązkowa, a dla tych co już się zniechęcili znak, że może jednak warto dać temu serialowi szansę. Nieprzekonani nigdy do Dextera i tym razem nieprzekonani zostaną. Ja już nie mogę się doczekać finału, który jak zapowiadają twórcy, znowu nas zaszokuje… I za to kocham ten serial.

A na koniec świetny trailer tego sezonu, z jakże właściwą piosenką w tle (dla niewtajemniczonych ciekawskich: to cover Depeche Mode „Personal Jesus” w wykonaniu Marylina Mansona):

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: