Niedziela z… fajnymi coverami

27 List

Dziś lenistwo intelektualne każe mi zrobić coś łatwego. Zatem kilka naprawdę fajnych coverów. Ja, w przeciwieństwie do niektórych muzycznych konserwatystów, nie mam nic przeciwko coverom. Najbardziej jednak cenię takie, które zmieniają coś w oryginale, ale jakoś go jednak nie profanują.  Takie które nie są jedynie zwykłym odtworzeniem, jakich pełno w muzycznych talent show. Kilka przykładów poniżej, wraz z oryginałami.

 

10. Birdy – Skinny love

W oryginale śpiewa to Bon Iver. Tutaj w wersji delikatniejszej chyba jeszcze niż falset Justina Vernona. Wierzcie lub nie, ale Birdy ma 15 lat. Niecały miesiąc temu ukazał się jej debiutancki album.

Oryginał:

9. Florence & The Machine – Not Fade Away

Florence Welch czego się nie dotknie, to się udaje. Tutaj sięga po klasyk. nagranie pochodzi z płyty poświęconej pamięci Buddy’ego Holly. Małym cudeńkiem jest też ten prosty teledysk.

8. Tricky – Slow

Tego się można nie spodziewać… Tricky śpiewający piosenkę Kyli Minogue? To o dziwo naprawdę dobre połączenie. Wersja Tricky’ego jest dużo bardziej energetyczna, niż wersja australijskiej gwiazdy. Warto posłuchać.

7. John Smith – Genie in a bottle

Wersja dużo spokojniejsza dla odmiany od oryginału, który śpiewała oczywiście Christina Aguilera w czasach gdy jeszcze z wyglądu przypominała istotę ludzką. Tę wersję znajdziecie na albumie artysty Eavesdropping, który ukazał się w tym roku.

6. Yeah Yeah Yeahs – Sheena is a Punk Rocker

Po pierwsze dlatego, że to klasyk The Ramones. Po drugie dlatego, że uwielbiam Karen O. I nawet jeśli tej wersji brakuje trochę pazura, to ja i tak ją lubię.

5. Scala & Kolacny Brothers – Creep

Pamiętacie trailer do „Social Network”? Jak idealnie pasowała tam piosenka Radiohead w wersji wykonywanej przez ten belgijski chór żeński?  Ostatnio wykonują też nawet Marylina Mansona. Strach się bać.

4. Arctic Monkey – Diamonds are forever

Nie jestem jakimś wielkim fanem Arctic Monkeys. Wciąż mam w pamięci ich nieudany występ na Open’erze 2009r. Jednak ten kawałek, słynna piosenka z Bonda (w oryginale Shirley Bassey), wyszła im świetnie.

3. Vampire Weekend – Everywhere

W oryginale znane chyba każdemu, kto wychowywał się na radiowej Trójce albo czasem oglądał VH1, kiedy nie grało w kółko tego samego. Największy przebój Fleetwood Mac zagrany przez jeden ze zdolniejszych młodych zespołów, który mam nadzieję odwiedzi w końcu Polskę.

2. Run Toto Run  – Sleepyhead

Jedna z moich ulubionych piosenek z debiutanckiego albumu Passion Pit (czy ktoś jeszcze o nich dziś pamięta?). Tutaj w wersji mocno folkowej, ale jak dla mnie doskonałej, zwłaszcza w taki niedzielny poranek jak dziś.

1. She & Him – Please, Please, Please Let Me Get What I Want

Jest coś takiego w Zooey Deschanel, co sprawia, że nie mogę jej nie uwielbiać. Tutaj śpiewa The Smiths na soundtracku z „500 days of Summer”. Deschanel i Morrissey? Miód na moje uszy.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: