Piosenka tygodnia: Lana Del Rey – Born to die

4 Gru

Modnie jest już narzekać na Lanę del Rey, a  nawet ją dissować. Lana w tym tygodniu ujawniła drugi oficjalny singiel ze swej pierwszej długogrającej płyty wydanej z dużą wytwórnią. Płyta ukaże się już 30 stycznia i nazywać się będzie tak, jak ujawniony właśnie singiel czyli „Born to die”. Ja już czekam z niecierpliwością, a poniżej okładka albumu:

Advertisements

komentarze 3 to “Piosenka tygodnia: Lana Del Rey – Born to die”

  1. Olga 05/12/2011 @ 13:53 #

    ciekawy blog, który bardzo przyjemnie się czyta.
    jedyne, do czego mogę się „przyczepić” to te nieszczęsne „polskie” wersji anglicyzmów (takich jak „dissować”) pojawiające się jak dla mnie zbyt często. rozumiem, że ma to w sztuczny sposób wykreować autora blogu na znawcę tematu i słówek charakterystycznych dla współczesnej popkultury…
    niemniej dziękuję za wzbogacenie mojego słownictwa;)
    i życzę powodzenia, bo całokształt w dotychczasowej formie jest jak najbardziej godny uwagi. a co najważniejsze czasami bardziej interesujący niż wiele artykułów dotyczących muzyki i filmu w serwisach kulturalnych najbardziej popularnych polskich portali internetowych. Można jeszcze gdzieś w sieci poczytać teksty autora blogu?
    Czy literacki wymiar;) popkultury znajdzie kiedyś tutaj swoje miejsce? Czy tez do końca będzie już tylko muzycznie, filmowo i telewizyjnie?

    • popkulturalnie 05/12/2011 @ 14:09 #

      Dziękuję za słowa pochwały, jak i bardziej krytyczne uwagi. Przyznam się, że anglicyzmy stosuję czasem z braku dobrego polskiego odpowiednika, a czasem z przyzwyczajenia. Na pewno nie jedynie po to, żeby wykreować się na znawcę tematu… 🙂
      Co do literatury – tutaj chyba naprawdę musiałbym sztucznie kreować się na znawcę, bo na pewno nie czuję się na tyle silny by o tym pisać. Jednak być może na blogu pojawi się wkrótce współautor, który się tym zajmie.
      Póki co będzie głównie muzycznie, filmowo i telewizyjnie…

  2. Olga 05/12/2011 @ 17:20 #

    dziękuję za odpowiedź. bardzo miło mi usłyszeć, że jest jakaś dziedzina popkultury, której autor blogu nie jest znawcą 😉 i nie piszę tego z przekąsem, ale oddychając z ulgą! niektóre posty (zwłaszcza te będące zestawieniem tematycznym np. oldman, szatan) były trochę niepokojące 😉 i deprymujące – zamiast cieszyć się czytaniem postu człowiek nabiera przekonania, że o współczesnym kinie nie wie właściwie nic lub wie bardzo niewiele. mam do nadrobienia poważne braki w tym zakresie. a wydawało mi się, że nie jest tak źle.. błogi stan nieświadomości 😉
    a co do literatury, to absolutnie nie chodziło mi o posty, które można by wydrukować w jakimś poważnym periodyku 😉 to raczej wynik mojego wścibstwa – chciałam się dowiedzieć, co autor blogu czyta na co dzień;)). i tak jak w przypadku muzyki i filmu liczyłam na to, że bez większego wysiłku z mojej strony (np. takiego, dajmy na to, wyjścia do empiku 😉 ) dostanę choć małą dawkę inspiracji w tym zakresie.
    a propos współautora, to nie jestem pewna, czy to bardzo dobry pomysł. wiem, że to nie moja sprawa, ale wydaje mi się, że obecny stan intelektualny 😉 blogu (jak i częstotliwość postów) jest OK i że chyba nie trzeba za bardzo kombinować… chodzi mi o to, że blog mógłby stracić przez to ważną zaletę – spójność (jedynie w zakresie „żywego” i charakterystycznego (trochę „bufoniastego”;)) stylu pisania, bo wspomniana „muzyczna schizofrenia” to fakt niezaprzeczalny;)). oczywiście nie musiałoby się tak stać, ale osobiście wolałbym kontynuację tego, co dotychczas + jakieś pojedyncze amatorskie posty dotyczące książek.
    na zakończenie mam prośbę o odpowiedź na pytanie, jakie zagraniczne strony/blogi dotyczące muzyki „popkulturalnie” poleciłoby osobie, która na muzyczną schizofrenię również cierpi, ale jednak obecnie bardziej niż piosenki madonny i coldplay woli kawałki lany del rey i florence.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: