Niedziela z… najlepszymi piosenkami 2011

25 Gru

Oczywiście nie powinienem pisać najlepsze. Nie mam ani muzycznego wykształcenia ani wystarczającego autorytetu. Powinienem zatem napisać „ulubione”. Jednak to mój blog i mogę sobie pisać, co chcę, a „najlepsze” brzmi oficjalniej i poważniej, więc właśnie tak będzie. Dość jednak wstępu, czas zacząć odliczanie.

20. The Rapture – How Deep Is Your Love?

Kawałek, który krążył gdzieś wokół mnie przez większość roku. Pojawiał się w różnych remiksach, by w końcu dzięki listom podsumowującym rok ujawnić mi cały, świetny album The Rapture.

19. Lady Gaga – The Edge Of Glory

Wiem, że Gaga polaryzuje ludzi. jedni ją kochają, inni kochają jej nienawidzić. Dla mnie wystarczy obejrzeć to video, by zobaczyć jak wielki ma muzycznie talent. Ta piosenka jest tak przy okazji naprawdę udana, nawet w wersji studyjnej.

18. The Naked And Famous – Young Blood

Soundtrack wczesnej wiosny, a potem całego lata. Nostalgia jakaś we mnie się budzi za każdym razem, jak słyszę tę piosenkę. Indiepopowy hymn przypominający mi „Kids” MGMT.

17. Aloe Blacc – I Need a Dollar

Za każdym razem jak słyszę ten kawałek i zamykam oczy, widzę chórek złożony z cyganek tańczących na Rynku w Kazimierzu Dolnym, gdzie cyganka wyłudziła ode mnie 20 zł, a ja do dziś nie wiem jak to się stało. Ta piosenka poleciała tego dnia w aucie chyba z 50 razy i za każdym razem towarzyszyły jej salwy śmiechu.

16. Bernhoft – Cmon Talk

Nie mogłem uwolnić się od tego kawałka, odkąd go usłyszałem. Towarzyszy mi tak od ponad miesiąca i pewnie dlatego, zupełnie nieobiektywnie, trafia na tę listę. Ale z piosenkami jak z zauroczeniami – szybko wpada się po uszy…

15. Cults – Go outside

Kolejna piosenka kojarząca mi się z latem, słońcem i szeroko pojętym chilloutem. Szkoda, że cała płyta nie była taka dobra jak ten kawałek.

14. College feat. Electric Youth – A Real Hero

Kto był na „Drive” ten na pewno wyszedł nucąc ten kawałek. Filmowy hit oddawał hołd latom 80-tym i ich stylistyce i taka też jest ta piosenka. Zamykam oczy i widzę Ryana Goslinga w kurtce ze skorpionem… Mistrz!

13. Ben Howard – Old Pine

O tej piosence już pisałem, odsyłam więc do tamtego wpisu.

12. Purity Ring – Lofticries

Dziwne. Bardzo dziwne. Ale uzależniające. W moim przypadku na długo. Na tyle długo by trafić do tego zestawienia.

11. Justice – Civilization

Tę piosenkę wrzucałem już ze dwa razy na bloga. Uwielbiam jej słuchać, idealna do słuchania w drodze na imprezę lub do biegania.

10. Florence + The Machine – Spectrum

Długo się wahałem, którą piosenkę z tej płyty lubię najbardziej. Od paru dni podchodziłem do tego wyboru. I za każdym razem intuicyjnie wybierałem „Spectrum”.

9. The Antlers – I don’t want love

Na smutne samotne wieczory…

8. Chase & Status ft. Liam Bailey – Blind Faith

I na porządne imprezy… „The music that we play will ease your mind”… Kocham atmosferę tej piosenki. I klip z brytyjskimi wieśniakami też. Tę piosenkę wybrałbym na soundtrack do finałowej sceny filmu o mnie.

7. Julia Marcell – Echo

Pierwsza polska piosenka w zestawieniu. Przyznaję, że za wiele polskich płyt w tym roku nie przesłuchałem. Za to Julia rozwala mnie za każdym razem. Piękny kawałek.

6. The Botaniks feat. Bernhoft – Fond of Jane

Stylowo, tanecznie no i Jarle Bernhoft na wokalu. Uwielbiam tę piosenkę i mogę słuchać prawie codziennie.

5. Adele – Someone like you

To był jej rok. Nagrała płytę, którą zachwycił się cały świat. Teraz ponoć ma wciąż jakieś kłopoty zdrowotne. Oby jak najszybciej wróciła do zdrowia. I śpiewania oczywiście.

4. Nosowska – Nomada

Ależ to jest kawałek. Słowa i muzyka po prostu miażdżą za każdym razem, nieważne ile razy już się te piosenkę słyszało. Katarzyna Nosowska jest niepowtarzalna, a ta piosenka jest najlepszą z jej płyty „8”.

3. Lana del Rey – Video Games

O Lanie pisałem już kilkakrotnie. Rok 2012 będzie dla niej tym, czym 2011 dla Adele – tego jestem pewien…

2. M83 – Midnight City

Długo się wahałem, czy to był dla mnie numer jeden czy numer dwa w tym roku. Anthony Gonzalez pokazał w tym roku, że jest muzycznym geniuszem, nie po raz pierwszy zresztą.

1. Gotye feat. Kimbra – Somebody That I Used to Know

Piosenka, która z tego co widzę dopiero opanowuje masową wyobraźnię Polaków, sądząc po ilości wrzuceń tego na Facebooka moich znajomych. Pewnie za jakieś pół roku wszyscy będą mieli jej dosyć, ale póki co to chyba absolutny numer jeden w tym roku.

I to tyle. Przyjdzie jeszcze czas na podsumowanie roku w innych dziedzinach, ale to już w tygodniu zapewne. Raz jeszcze: Wesołych Świąt 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: