TV or not TV: Misfits – sezon 03

27 Gru

„Misfits” to ciekawy eksperyment telewizyjny. Podobna historia potraktowana na serio nie wyszła kilka lat temu Amerykanom (nieszczęsne „Heroes”, które posypało się po pierwszym, nota bene dobrym sezonie). Parodii „X-menów” na ekranie trochę już było. Mimo to jednak kombinacja odnoszącego sukcesy „Skins” z „X-men” czy „herosami” dała rezultat, który zachwycił zarówno krytyków, jak i publiczność, przynosząc autorom m.in nagrodę BAFTA. historia opowiada o bandzie nastolatków wykolejeńców, którzy odrabiając różne przewinienia w ramach służby publicznej zostają wskutek dziwnej burzy wyposażeni w moce. Nie jest to jednak typowa historia o superbohaterach, a bardziej pełna typowo brytyjskiej ironii i czarnego humoru parodia gatunku.

Po świetnym pierwszym sezonie pojawił się drugi, w którym scenarzyści zdawali się pójść w nieco bardziej poważną stronę. Odniosłem też wrażenie, że nieco niepotrzebnie wszystko pokomplikowali, prowadząc do dziwnego finału, w którym bohaterowie postanowili pozbyć się zdobytych mocy. Wysilony finał umiarkowanie udanego sezonu otworzył jednak furtki scenarzystom do sezonu trzeciego, którego emisja w brytyjskiej telewizji właśnie się zakończyła.

Przyznam szczerze, że sezon trzeci chwycił mnie od pierwszego odcinka, w którym bohaterowie dostają nowe, jeszcze bardziej odjechane moce. Trzeci sezon obfituje w cała masę niespodzianek, czasami wziętych naprawdę z kosmosu. Jednocześnie jednak scenarzyści domykają pewne wątki napoczęte w poprzednich sezonach, w szczególności motyw Simona i jego „przyszłej wersji”, która ratowała bohaterów z opresji w sezonie drugim. W sezonie trzecim dowiecie się m.in czy superbohaterom wypada zabić kota-zombie, co zrobiłby Hitler z przypadkowo znalezionym telefonem komórkowym, czy można zajść w ciążę będąc facetem i wielu innych równie ciekawych rzeczy. Mimo tego, że sezon nie jest równy i obok odcinków fantastycznych zdarzają się fabularne średniaki, „Misfits” to mroczna, zabawna i godna rozrywka. Plusem jest też ostatni odcinek, który pełen jest niespodzianek, ale który będzie w pełni czytelny tylko dla wiernych, znających poprzednie serie fanów. Na co więc czekacie? Czas zapoznać się z „Misfits”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: