Podsumowanie 2011: Bohaterowie roku

28 Gru

Czas między świętami a nowym rokiem to czas podsumowań. Czysto subiektywnie, jak zwykle, wybrałem więc szóstkę postaci – po 2 ze świata telewizji, muzyki i kina – które podbiły w tym roku wyobraźnię widzów i słuchaczy.

KINO: Ryan Gosling

Uwodził i bawił w „Kocha, lubi, szanuje”, zwodził i mącił w „Idach marcowych” oraz kopał dupę pod każdym względem w „Drive”. Trzy bardzo różne oblicza, jakie w tym roku zaprezentował w kinie 31-letni kanadyjski aktor sprawiły, że z bardzo dobrego aktora stał się ikoną swojego pokolenia, symbolem seksu i jednym z najbardziej utalentowanych aktorów świata. Dwie z jego ról otrzymały już nominacje do Zlotych Globów. W przyszłym roku zobaczymy go m.in w „Gangster Squad”, kolejnych filmach twórców „Blue Valentine” i „Drive” oraz w nowym filmie Terrenca Malicka.

TV: Emmy Rossum

Karierę zaczęła jako kilkulatka w Metropolitan Opera. Nie podbiła masowej publiczności ani rolami filmowymi („Upiór w operze”), ani wydaną w 2007 roku solową płytą „Inside out”. Zrobiła to dopiero w 2011 w telewizji, gdzie ukradła Williamowi H. Macy serial „Shameless”. Komediowa historia o patologicznej rodzinie Gallagherów szybko zdobyła uznanie publiczności, a Rossum będąca w rodzinie głosem rozsądku wyrosła na główną postać serialu, bohaterkę męskiej wyobraźni (dzięki paru odważnym scenom) oraz na łącznik między widzem a bohaterami – postać, której w tym serialu się kibicuje i dla której się ten serial ogląda. Nie lada sztuka. Oby tak dalej.

Muzyka: Foster The People

Pierwszy raz „Pumped up kicks” zagwizdałem jakoś w czerwcu 2010 roku (to nie pomyłka), kiedy odkryłem ten kawałek na jednym z muzycznych blogów. Pod koniec 2010 roku karierę zaczęli im wróżyć wszyscy specjaliści od alternatywy. W połowie 2011 roku „Pumped up kicks” grało nawet radio Eska, nie wspominając o całej reszcie mainstreamu. FTP zaczęli występować w amerykańskiej telewizji, grać na największych scenach znanych festiwali i podbijać serca publiczności oraz notowania Billboardu. Męskie trio z Kalifornii wydało też w końcu pierwszy album – doskonałe „Torches”. Czy za dwa lata będą dalej na topie czy zapomnimy o nich jak o „MGMT”, to się okaże. Póki co jednak, to był zdecydowanie ich rok.

TV: Naya Rivera

To się nazywa ewolucja postaci i zdarza się rzadko. Jako cheerleaderka Santana Lopez w serialu „Glee” Rivera najpierw stanowiła element tła, okazjonalnie mistrzowsko i złośliwie pointujący poczynania pozostałych postaci. W drugim sezonie w końcu dostała swój własny wątek oraz pokazała, że potrafi doskonale śpiewać, czego jej postać początkowo robić nie miała. W rozpoczętym we wrześniu sezonie trzecim postać Santany wychodzi notorycznie na pierwszy plan, a jej lesbijski coming out stał się najgorętszym wątkiem sezonu. I pomyśleć, że kilka lat temu grała tylko epizody w serialach, a najbardziej znana była z listy najgorętszych lasek magazynu „Maxim”. W maju podpisała kontrakt na solową płytę. Jak twierdzi w wywiadach, pisze też scenariusze. Ta dziewczyna naprawdę ma warunki by zostać megagwiazdą.

FILM: Jessica Chastain

„Dług”, „Drzewo Życia”, „Służące” oraz nieznany jeszcze polskiej publiczności „Take Shelter”. Podobnie jak Ryan Gosling wśród mężczyzn, Chastain pokazała kilka bardzo różnych oblicz w kończącym się właśnie roku. Podobnie jak wiele młodych aktorek, zaczynała od epizodów w serialach – m.in „ER” czy niedocenionej „Veronice Mars”. Na dużym ekranie zadebiutowała w niezależnym filmie „Jolene”. Za każdą z zagranych w tym roku ról Chastain zdobywa świetne recenzje oraz kolejne nagrody. „Służące” przyniosły jej nominację do Złotego Globu z ogromną szansą zarówno na statuetkę, jak i na nominację do Oscara. „Drzewo życia” nagrodę Złotej Satelity, a rola w „Take Shelter” nominację do Independent Spirit Award. Rzadko zdarza się, by czyjaś kariera rozpoczęła się z podobnym hukiem.

MUZYKA: Nicki Minaj

O niej napisałem już spory artykuł na początku tego roku. Wróżyłem jej wtedy ogromną karierę i nie myliłem się. Minaj idzie jak burza. Jej ostatni singiel „Super Bass” był w pierwszej dziesiątce hitów min w Wlk. Brytanii, USA, Australii i Kanadzie. Minaj spędziła lato koncertując z Britney Spears, rapując u Davida Guetty czy śpiewając wspólnie z M.I.A w najnowszym singlu Madonny, który ukaże się w ciągu kilku najbliższych tygodni. Sama też nie próżnuje, kończąc pracę nad drugim albumem solowym, z którego pierwszy singiel „Roman in Moscow” można już usłyszeć w internecie. Autorem piosenki jest alter ego wokalistki – Roman Zolanski – który ma byc głównym bohaterem nowej, bardziej hip-hopowej niż debiut płyty. „Pink Friday: Roman Reloaded” ukaże się 14 lutego 2012 roku.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: