Trailery na ringu: Rock of Ages vs. Joyful Noise

30 Gru

 

Dziś musicalowo. Musicale filmowe to temat niełatwy. Wystarczy spojrzeć na bardzo utalentowanego Roba Marshalla – stworzył jeden z najlepszych filmowych musicali w postaci „Chicago” i kompletny gniot w postaci „Nine”. Dziś spojrzymy na dwa musicale, które wydają się być z zupełnie innych półek.

„Joyful Noise”. Składniki: zapomniana gwiazda Dolly Parton i Queen Latifah, która bywa dobra a bywa też żenująca. Do tego gospelowe wersje znanych piosenek, tandetny i nieco toporny dowcip i młodzi piękni wykonawcy. Data premiery sugeruje filmową zapchajdziurę, którą raczej trzeba ominąć szerokim łukiem.

Zupełnie inaczej sprawa ma się z „Rock of Ages”. Po pierwsze: Adam Shankman, którego „Hairpsray” może nie było arcydziełem, ale oglądało się świetnie. Po drugie – obsada. Szanuję większość aktorów, których tu widzę z Aleckiem Baldwinem na czele. Do tego przeboje lat 80-tych, głównie z nurtu pudelrocka i tym podobnych. Mam niejasne przeczucie, że ten film będzie moją wielką guilty pleasure nadchodzącego lata.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: