Już w kinach: Dziewczyna z Tatuażem (recenzja)

17 Sty

Reż. David Fincher

Wyst. Rooney Mara, Daniel Craig, Christopher Plummer, Stellan Skarsgard, Robin Wright Penn

Data premiery (Polska): 13.01.2012r. 

„Dziewczyna z Tatuażem” to z pewnością wehikuł, który rozpędzi karierę fantastycznej młodej aktorki, jaką jest Rooney Mara. Czy poza tym warto było kręcić kolejną ekranizację pierwszej części trylogii „Millenium” Stiega Larssona (znanej po polsku jako „Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet”?

Mikael Blomkvist jest dziennikarzem czasopisma „Millenium”. Właśnie przegrał proces o zniesławienie ze znanym biznesmenem. Dostaje jednak kuszącą propozycję od innego milionera – ma zająć się śledztwem w sprawie zniknięcia pewnej dziewczynki w latach 60-tych. Pomagać mu będzie młoda, niezwykła i społecznie nieprzystosowana hakerka – Lisbeth Salander.

David Fincher podjął się zadania odważnego o tyle, że poprzednią europejską ekranizację nakręconą zaledwie dwa lata temu, a Noomi Rapace dostrzezona została nawet w Hollywood, co zaowocowało m.in jej rolą w drugiej części Sherlocka Holmesa. Fincher jest znawcą mrocznych tematów, by przypomnieć „Siedem” i „Zodiak”, budowania klimatu, a w „Social Network” wypracował specyficzny styl wizualny, który zdaje się dalej rozwijać.

Ciężko się więc do czegokolwiek przyczepić. Duet Mara-Craig jest świetny, wizualnie film to majstersztyk, a ścieżka dźwiękowa autorstwa Trenta Reznora i Atticusa Rossa zasługuje na kolejnego Oscara. Obsada drugoplanowa również daje radę, operator Jeff Cronenwerth tworzy mroczny obraz współczesnej Szwecji, z klimatycznym Sztokholmem i złowrogim Hedstad, gdzie dzieje się spora część akcji. Przyznam się w tym miejscu, że nie widziałem filmowej szwedzkiej trylogii, znam jedynie źródłowy materiał – czyli książki.

I posiadając jedynie tę wiedzę stwierdzam, że „Dziewczyna…” nie nużyła mnie ani przez minutę. Film oglądało się świetnie, choć ma niezbyt hollywoodzką dramaturgię i zbyt dużo dzieje się po typowym dla tego gatunku akcie trzecim. To logiczne, jeśli zna się książkę, ale część widzów w kinie na moim seansie wydawała się pod koniec filmu już mocno zniecierpliwiona.

„Dziewczyna z Tatuażem” to solidna adaptacja, choć nie oddaje, mimo wszystko, smaczków i drobnych szczegółów ze świata książki. Mimo tego film trwa ponad 150 minut i widzowie powinni być ostrzeżeni, że akcja rozwija się tu w nieco powolnym, choć da mnie przez cały czas fascynującym tempie. Wizualnie i dźwiękowo majstersztyk, ale to jednak tylko dopełnienie fantastycznej rozrywkowej literatury, jaką jest trylogia „Millenium”.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: