TV or not TV: 69th Annual Golden Globes

17 Sty

Od kilku już lat wolę ceremonie Złotych Globów od Oscarów. Atmosfera jest luźniejsza: żarty mniej przewidywalne, a goście zdają się szczerze dobrze bawić, a nie spinać pośladków czekając na wielki werdykt. Może wynika to z faktu, że od paru lat znaczenie Hollywood Foreign Press Association zmalało kosztem oscarowych blogów i kampanii internetowej.

Ale właśnie dzięki temu tą galę oglądało się tak przyjemnie. Było luźno, ale nie za bardzo. Ricky Gervais nieco stępił swoje ostrze, żartując z pozostałych gwiazd i robił to w sposób całkiem urokliwy nawet. Niektórzy odpowiedzieli mu z wdziękiem (Colin Firth), inni ze swadą (Madonna – całkiem zgrabny snap). Rozkład nagród w tak nierównym roku był sprawiedliwy.

„Artysta” okazał się największym zwycięzcą wieczoru, zgarniając nagrody za Najlepszy Film  – Musical lub Komedia, dla Najlepszego Aktora w tych gatunkach oraz za Muzykę. Najlepszym dramatem okazali się „Spadkobiercy” (nie mylić z serialem komediowym TV4), reżyserem Martin Scorsese, a scenarzystą Woody Allen. Steven Spielberg odebrał zaś Globa za film animowany (moim zdaniem tutaj Glob zdecydowanie należał się Gore’owi Verbinskiemu  za „Rango”).

Globy utwierdziły mnie tylko w przekonaniu, że ten rok dał nam dużo filmów przyzwoitych, ale żadnych świetnych, jak rok temu „Social Netowork”, „King’s Speech i „Black Swan”.

Jedyna kategoria naprawdę mocna, w której w każdym innym roku każda z nominowanych mogłaby sięgnąć po laury to Najlepsza Aktorka w Dramacie – to właśnie powiedziała Meryl Streep na scenie i miała absolutna rację. Glenn Close w życiowej formie, Viola Davis w ulubionych przez publiczność „Służących”, przeobrażona Rooney Mara w „Dziewczynie z Tatuażem” i Tilda Swinton w kreacji matki nastoletniego zabójcy.

Nagrodę honorową im. Cecila B. DeMille otrzymał Morgan Freeman – pełna scena wręczenia przypominająca kilka najlepszych ról (i kilka tych mniej znanych) tego wybitnego aktora poniżej:

W kategoriach telewizyjnych jak się okazuje mam sporo do nadrobienia, bo nie widziałem ani nagrodzonego za miniserial „Downton Abbey”, ani dramatycznego „Homeland”, co obiecuję szybko nadrobić. Niezmiennie natomiast bawi mnie „Modern Family”, choć uważam że drugi sezon był dużo słabszy od pierwszego.

Pełna lista zwycięzców tutaj.

 

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: