TV or not TV: Super Bowl (-ish)

6 Lu

Wczoraj największe święto Amerykanów czyli Super Puchar NFL – finał sezonu rozgrywek futbolu amerykańskiego. A wraz z nim cała masa reklam, trailerów no i słynne „half-time show”, które w tym roku przygotowała Madonna. I od tego zaczniemy:

W kategoriach czystego spektaklu – jak zwykle u (byłej już chyba) królowej – majstersztyk. Od wniesienia na tronie (hołd dla „Cleopatry” Liz Taylor) po zniknięcie w  dymie – było to widowisko godne tej areny, finału i supergwiazdy pop. Udział Cee-Lo Greena, który ze zdolnego muzyka stał się dla mnie trochę pajacem – dyskusyjny, a już LMFAO, czy jak oni się tam zwą – kompletna pomyłka. Szacun dla M.I.A za wylanie się na ten spektakl, co o dziwo dla mnie w purytańskiej Ameryce spowodowało niezły skandal. No i jednak rację miał sir Elton John radząc Madonnie by próbowała nadążyć za playbackiem. Nadążyła, ale playback był ewidentny… a szkoda. Gdyby jeszcze dała radę zaśpiewać na żywo, byłby to naprawdę mocny występ jej kariery.

Oprócz tego pokazano oczywiście nowe trailery filmów:

Tego filmu, mimo opinii znajomych sceptyków, jestem co najmniej ciekaw. To fabularny debiut Andrew Adamsona („Shrek”), oparty na książkach Edgara Rice Burroughsa (wymyślił też Tarzana). Liczę tu na miłe zaskoczenie. Trailer zapowiada niezłe widowisko science-fiction.

Pierwsza grupa super-herosów z różnych komiksów na ekranie. Nadzieję daje mi zarówno gwiazdorska obsada, jak i nazwisko Jossa Whedona (twórca m.in seriali „Firefly” i „Buffy”), który jak chyba nikt umie wytworzyc w swych produkcjach komiksowy charakter. Liczę na emocje i porządne efekty oraz na to, że dostanę bardziej coś w klimacie pierwszego „Iron Mana” i „Thora”, niż „Kapitana Ameryki”.

Tylko w Hollywood mogli wpaść na pomysł adaptacji gry w statki. Wiem, że wstyd to przyznać, ale… wygląda jak wielkie opakowanie popcornu, gigantyczna cola i tona dobrej zabawy w iście amerykańskim stylu. No i gra (a może tylko występuje?) Rihanna…

Super Bowl to w końcu (jeśli nie przede wszystkim) reklamy (najdroższe na świecie). Zamieszczam bonusowo kilka, które w tym roku wyjątkowo przypadły mi do gustu:

1. Chevrolet Silverado

2. Toyota Camry

3. Volkswagen

4. Chevrolet Sonic

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: