Filmy na ringu: Koniec świata x 2

5 Kwi

„Ostatnia miłość na ziemi” („Perfect sense”)

reż. David MacKenzie

wyst. Ewan McGregor, Eva Green

Data premiery: 23.03.2012r. 

Nie wiem, kto wpada na pomysł takich oryginalnych tłumaczeń. W oryginale tytułowi jakoś udaje się uniknąć nadmiaru patosu, co naszemu tłumaczowi wydawało się chyba zbyt subtelne (lub mniej skuteczne marketingowo). Tak czy owak film wszedł do kin pod tym beznadziejnym tytułem i pod takim już zostanie.

To melodramatyczna, wyciskająca łzy historia miłości na tle powoli upadającego świata. Świata targanego chorobą, w którym jednak każdy, zważając na nieuchronność losu, stara się jakoś żyć dalej. W tym tkwi chyba największa siła obrazu – w umiejętnym pokazaniu zachowań ludzkich w obliczu nieuchronnej zagłady. Pomagają w tym sugestywne kreacje bardzo zdolnych i pełnych wdzięku McGregora i Green.

Jak dla mnie film jest jednak udany tylko w połowie. Przeszkadzał mi nadmierny melodramatyzm, przeszkadzały zdjęciowe wstawki zwykłych ludzi i irytowała nieco manipulująca muzyka. Mimo to film w obecnym zalewie kinowej miernoty wart jest wypróbowania. Tylko żeby nie było, że nie ostrzegałem.

„Take Shelter”

reż. Jeff Nichols

wyst. Michael Shannon, Jessica Chastain

data premiery: 24.01.2011 (Sundance)

Tym razem też podejście do końca świata niecodzienne. Koniec świata bowiem zwiastują tu wizje głównego bohatera.

Ten kameralny dramat pokazuje, jak osoba dotknięta nagłymi zaburzeniami psychicznymi stara się z jednej strony chronić swoją rodzinę przed samym sobą, a z drugiej przed tym, co widzi w swoich wizjach. Obserwowanie tego staje się fascynującą grą z widzem, która nie miałaby w połowie tak dużej mocy, gdyby nie para głównych bohaterów.

Michael Shannon najbardziej jest chyba znany ze swej nominowanej do Oscara roli w „Drodze do szczęścia” oraz z roli fanatycznego policjanta w „Boardwalk Empire”. Jessica Chastain zaś szturmem zdobyła ekrany rolami w „Drzewie Życia” i „Służących”. W „Take Shelter” tylko potwierdza swój talent.

Sugestywne wizje głównego bohatera, niepokojący klimat amerykańskiej wsi, świetna gra aktorska i inteligentna zabawa z widzem. Wszystko to sprawiło, że ten „koniec świata” – nawet jeśli dużo bardziej prywatny –  oddziaływał na mnie dużo intensywniej niż „Ostatnia miłość na ziemi”. Dlatego też dzisiejszy ring, acz tylko na punkty, wygrywa jednak „Take Shelter”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: