TV or not TV: Krew z krwi (odcinek 1)

15 Kwi

Reż. Xavery Żuławski

Wyst. Agata Kulesza, Andrzej Andrzejewski, Łukasz Simlat, Zbigniew Stryj

Data premiery: 11.04.2012

Zrobiony w oparciu o format holenderski („Penoza”) pierwszy od wielu lat serial wyprodukowany przez Canal Plus zapowiada się po pierwszym odcinku co najmniej obiecująco. Sensowne realia, wielowątkowa historia, doskonała obsada i ciekawy klimat.

O co chodzi? Carmen jest żoną trójmiejskiego przemytnika. Jej mąż – Marek, zajmuje się przemytem na umiarkowanie dużą skalę. Kiedy jednak zostaje wciągnięty w niebezpieczną grę z mafią przez brata Carmen, sytuacja robi się naprawdę gorźna. Carmen zaś jednocześnie przygotowuje się do ślubu siostry, próbuje radzić sobie z problemami najmłodszego syna i z niebezpieczną działalnością męża…

Tyle wiemy po pierwszym odcinku.

Werdykt: Agata Kulesza staje się powoli kolejną polską aktorką, której nazwisko gwarantuje jakość (tak jak np. Kingi Preis). Jej Carmen momentalnie daje się lubić, a widz nie ma problemu by się z nią utożsamić. Cała obsada daje sobie zresztą radę fantastycznie, choć niektórzy (Iza Kuna, Mariusz Bonaszewski) mają dosłownie kilka sekund na zdobycie naszej uwagi. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że ich postacie rozwiną się w kolejnych odcinkach.

Akcja prowadzona jest ciekawie, dynamicznie i bez typowych dla polskich produkcji telewizyjnych dłużyzn. Dialogi brzmią autentycznie, a całość ma świetny klimat – właśnie taki, jakiego oczekuje od nowoczesnych produkcji telewizyjnych. Jeśli na coś mógłbym narzekać, to na miejscami dziwny montaż i ujęcia (dziwne zbliżenia portu i budynków ze złowieszczą muzyką w tle) oraz na grę młodego aktora wcielającego się w Borysa – najmłodsze dziecko Carmen. Czy w Polsce naprawdę nie mamy dzieci obytych z kamerą na tyle by wiarygodnie zagrać emocje lub wypowiedzieć swe kwestie? To jednak drobne zgrzyty na tle co najmniej obiecującego pierwszego odcinka serialu. Przyznaję szczerze, że z niecierpliwością czekać będę na kolejne odsłony tej produkcji.

Reklamy

Komentarze 2 to “TV or not TV: Krew z krwi (odcinek 1)”

  1. Rafal Suś 15/04/2012 @ 11:40 #

    Obejrzałem i czułem się raczej rozczarowany. Ale może to kwestia tego, że mam ostatnio na tapecie Mad Mena, napisanego 12 late temu!, a my wciąż nie możemy się w Polsce doczekać czegoś w pobliżu. Dialogi w większości miałkie, niezapadające w pamięć, jakieś właśnie rozmowy matki z dziećmi, które niczym się nie kończą, więc nie wiadomo po co… Może ten port i jego zbliżenie (dwa razy chyba tak zrobili), będzie jakimś refrenem, czy czymś… Poza tym, mnie osobiście razi poza na naturalność. Film to film, czyli sztuka, moim zdaniem widz lubi trochę przerysowania, trochę konwencji, a najlepiej złamanej, trochę teatru, przerysowanych postaci… A tu takie to wszystko codzienne…
    Zobaczymy dalej.
    pozdrawiam

    • popkulturalnie 15/04/2012 @ 14:06 #

      A mnie się właśnie ta codzienność podoba. Ale zgadzam się, że dialogi to na pewno nie poziom „Mad Menów”, ale też nie poziom „Przepisu na życie” czy „Hotelu 52” – dlatego uznałem je za plus produkcji.
      Może właśnie musimy przejść przez poziom „niezłe, ale jeszcze nie to” – żeby było jeszcze lepiej.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: