Long story short 002

5 Maj

Długi weekend dobiega powoli końca, pogoda za oknem piękna, nie ma więc jak obudzić się w sobotni poranek z gorączką, zrytym gardłem i zatkanym nosem. Najleeepiej. Zatem, przynajmniej dla mnie, na tej majówce „naprawdę nie dzieje się nic i nie stanie się nic aż do końca”, jak śpiewano niegdyś w Krakowie. Może więc chociaż blog nieco odżyje dzięki temu. Zaczynamy.

Nie żyje Adam Yauch czyli MCA z Beastie Boys. Przyznaję się do niebycia nigdy zagorzałym fanem zespołu, niemniej bardzo lubię te znane ich piosenki, a i wkład w popkulturę panowie mają ogromny. Adam Yauch walczył z rakiem od 2009r. Warto tutaj też wspomnieć, że poza karierą muzyka Yauch współtworzył niezależną firmę produkcyjno-dystrybucyjną Oscilloscope, która promowała odważne i niezależne kino (np. „Porozmawiajmy o Kevinie”, „Skowyt” czy „The Messenger”). Wielka strata i wielki żal. Yauch miał tylko 47 lat.

Skacząc na lżejszą nutę, ostatnio furorę robi zespół Electric Guest, nagrywający pod okiem samego Danger Mouse’a. Ich piosenka „This Head I Hold” idzie tą samą trasą co „Pumped up kicks” jakiś czas temu  czyli do muzycznych blogów i „wtajemniczonych” wdziera się już do amerykańskiej telewizji – panowie wystąpili wczoraj u Lettermana, a ich piosenka pojawiła się w ubiegłym tygodniu w „Chirurgach”. Debiutancki album „Mondo” ukazał się przed majówką, ale ze względu na wojaże nie zdążyłem go jeszcze przesłuchać Jeśli cały jest tak dobry jak poprzedzająca go EP-ka, to mamy na rynku nowy świetny zespół. Za 3 lata pewnie zagra na polskich festiwalach.

OFF Festival robi się dla mnie coraz ciekawszy. Uwielbiam organizatorów za ściąganie do Polski mniej komercyjnych i oczywistych wyborów niż dużo bardziej komercyjny Open’er. Teraz, poza już ogłoszonymi The Antlers, Metronomy, Fanfarlo czy Das Racist ogłoszono m.in Purity Ring. Ich debiutancki album ukaże się w lipcu, ale jeśli sądzić po czterech singlach, które już znamy, zespół zamiecie niczym Sleigh Bells czy Crystal Castles. Przebieram nogami z niecierpliwością.

Wielkimi krokami zbliża się trailer „Les Miserables”, o którym już coś kiedyś wspominałem. Poza zabójczą obsadą teraz ogłoszono, że film ma jeszcze jedną kuriozalną cechę. Otóż zdobywca Oscara Tom Hooper („Jak zostać Królem”) zrezygnował z dubbingu w studio i to co usłyszymy w filmie to wykonania aktorów z planu. Nie było czegoś takiego bodaj od czasów Blues Brothers i Jamesa Browna. Wytwórnia jest przerażona, a ja zacząłem być podekscytowany, bo i też rzadko w kinie Hollywoodzkim oglądamy coś naprawdę świeżego. BTW, ciekawe czy Anne Hathaway wyśpiewała sobie rolę już wtedy na Oscarach (w klipie powyżej śpiewa co prawda parodię najsłynniejszej pieśni Eponine, a gra Fantine, ale to wciąż ten sam musical…)

Brodka nagrała piosenkę na rynki zachodnie – „Varsovie” pochodzi z EPki, którą będzie można kupić w maju. Mam nadzieję, że jak najszybciej, bo piosenka pokazuje jak powinno się grać pop w XXI wieku.

Przed „Avengers”, na których musimy czekać jeszcze niecały tydzień, wysyp trailerów. Najważniejsze to oczywiście nowy Spiderman oraz wieńczący trylogię Nolana Batman. Fajnie zobaczyć, jak różnie można podejść do komiksu, kontrastując wyprany z kolorów film Nolana z kolorową, nastoletnią wizją Marca Webba. Mimo wszystko czekam na oba tytuły, choć oczywiście to zwiastun filmu Nolana podnosi mi gorączkę o jeszcze kila kresek.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: