Long story short 003

2 Czer

Długo mnie nie było, ale czas już znów coś napisać. Na początek krótko o tym, co mnie w ostatnich dwóch tygodniach ruszyło (bądź nie)…

Zzadebiutował trailer do „Les Miserables”, o którym to filmie już pisałem wcześniej i o novum, jakim jest nagrywanie aktorów na żywo. Trailer ciekawy, dużo ujęć surowych, a mimo to wielka skala. I czyżby Anne Hathaway szła prosto po Oscara? Right about time, if you ask me…

Ruszył 49 Festiwal w Opolu. Więcej Trójki, więcej klasy, więcej dobrych artystów (Kora, Kult, Ania Rusowicz…). Mimo to skostniała formuła, która chyba już się nie sprawdza. Ale Polacy, sądząc z wyników oglądalności, to kochają i trzeba to uszanować. Przed chwilą zobaczyłem koncert SuperPremier rządzący się nieznanymi mi regułami,w  których obok piosenek atakujących nas zewsząd z radia (Jula, Enej) startują kompozycje kompletnie jeszcze nieznane.

Jak było (notatki live z wykonów):

Enej jest ok
Jula jest pomyłką sezonu
Bracia się ewidentnie dużo raczą dobrobytem sławy i smędzą nieco, choć Cugowski ma power w wokalu
Olek Klepacz jest stary, ale śpiewa z pewną klasą
Dorota Miśkiewicz jest zbyt stylowa na tą scenę, przyjemnie gra jednak
K.A.S.A powinien wiedzieć, kiedy ze sceny zejść…
Marcin Kindla i Piotr Kupicha – piosenka taka sobie…
Monika Kuszyńska – hmmm, nieco kiczowate, ale fajne
Janusz Radek – jak na niego to słaba kompozycja.
Łukasz Zagrobelny – nawet niezły kawałek, z potencjałem na hit RMF-u i Zetki

Dwie nagrody dla Enej, wyróżnienie radia dla Zagrobelnego. Ogólnie sprawiedliwy werdykt, choć niezbyt sprawiedliwe reguły.

Byłem w końcu po dłuższej przerwie w kinie na „Dyktatorze”. Wniosek? Trailery powinni zakazać, bo to przez nie na samym filmie nigdy już nie bawimy się tak dobrze, jak powinniśmy. Film niezły, pełen klisz, miejscami bardzo ciętej riposty i satyry na Amerykę, miejscami zaś zwyczajnie niesmaczny – czyli jak zwykle u Barona Cohena. Ogólnie nie polecam, chociaż scena w helikopterze sprawiła, że popłakałem się ze śmiechu.

Gossip i Beth Ditto zaskoczyli mnie nową płytą. Niestety in minus. Rzekomo inspirowana „Abbą” płyta jest naprawdę nie tym, czego się spodziewałem. Przyrównałbym ją do waniliowej Coli. Niby na papierze wszystko brzmi super, a jednak smak jest jakiś… dziwny. Nie taki jak powinien. Za słodkie to i jakieś takie traci co najlepsze z wanilii i z coli. I tak właśnie jest z Gossip i ich najbardziej popowym albumem. Beth z Simian Mobile Disco wyszło to jakoś lepiej… 

Oj, muszę kończyć bo zaczynają się SuperJedynki. I to w całkiem dobrym guście (Radzimir Dębski aka. Polak od Beyonce) miksuje nominowanych, dzięki czemu nawet piosenki Sylwii Grzeszczak czy Gienka Loski brzmią dobrze…Ten miks jest baaardzo smaczny.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: