Long story short 004

3 Czer

Nadrabiania zaległości ciąg dalszy…

Madonna zaczęła w Tel Avivie kolejną naznaczoną gigantomanią trasę – MDNA Tour – z którą zawita też do Warszawy. Największą sensacją (obok tego, że śpiewa chyba coraz więcej z playbacku) jest fakt zmiksowania „Express Yourself” z jego nowszą wersją czyli z „Born This Way” Lady Gagi zakończony zaś słowami piosenki z poprzedniej płyty Madonny – „She’s not me/She doesn’t have my name”. Nie wiem jak Was, ale mnie to zwyczajnie żenuje.

Rozpływałem się wczoraj nad Radzimirem Dębskim i zdecydowanie uważam, że to największa sensacja (pozytywna) tegorocznego festiwalu w Opolu. Pełen miks powyżej, a mi już marzy się cała płyta „Jimek: Re-mixed” (Jimek to pseudonim Radzimira  – jakby ktoś nie wiedział). Dzięki jego obróbce nawet przaśne mainstreamowe przeboje brzmią rewelacyjnie. A „Boso” i „Ślepa miłość” powinny natychmiast doczekać się pełnych miksów. Jimku, nie daj nam czekać!

A propos „Ślepej Miłości”  – natchniony wynikiem Fryderyków i oburzony na tyko jedno wyróżnienie dla Julii Marcell zakupiłem płytę Ani Rusowicz „Mój big bit” i… zakochałem się. Od pierwszego przesłuchania. Zarówno piosenki jej mamy jak i nowe przeboje mają w sobie tyle energii i świeżego powiewu, wciąż tak niezbędnego na polskiej scenie muzycznej, że nie umiem się tym nie zakochać. Jak powiedział to ładnie Paweł Sztompke – najważniejsza bigbitowa płyta XXI wieku… Szczerze polecam.

Skończył się „House”  – mnie osobiście ostatni odcinek rozczarował bardzo. To był jeden z gorszych finałów serialu – pospieszony, bez pomysłu, z dużą ilością „zastępczych” rozwiązań (jak np. była żona House’a zamiast Cuddy). Słabo słabo słabo. Czy komuś ten odcinek się w ogóle podobał?

Właśnie się dowiedziałem, że po długiej walce z rakiem płuc zmarła Kathryn Joosten – znana wszystkim jako Karen McCluskey z „Desperate Housewives”  oraz pani Landingham – sekretarka prezydenta z „West Wing”. Aktorka charakterystyczna, laureatka dwóch nagród Emmy, która karierę w Hollywood zaczęła w wieku 57 lat… Ogromna strata – uwielbiałem kreowane przez nią postacie.

I tym smutnym akcentem kończę deszczowo-popołudniowy update.

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Long story short 004”

  1. Natalia 04/06/2012 @ 08:57 #

    dzięki za te podsumowanie, bardzo fajna sprawa 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: