Nowe Horyzonty – Miłość i śmierć

24 Lip

Miłość/Amour

reż. Michael Haneke

wyst. Jean Louis Trintignant, Emmanuelle Riva, Isabelle Hupert

Data premiery (Polska): 2 listopada 2012r.

Mam ostatnio niezwykłe wręcz problemy z komputerami, którym dały się we znaki burze, braki baterii i inne przyziemne przeszkody które sprawiły, że nie mogę pisać tyle ile bym chciał.

Niemniej ruszył 12 MFF T-Mobile Nowe Horyzonty i żal byłoby nie napisać o tym, co tam widziałem.

Na otwarcie pokazano aż 3 filmy przy czym gala odbyła się (na moje nieszczęście) wraz z wybranym przeze mnie filmem „Miłość” – najnowszym dziełem 70-letniego już Michaela Haneke. To dla niego film nie do końca typowy. Zwykle Haneke na tapetę brał mroczne strony ludzkiej natury, doszukiwał się zła w zwykłych sytuacjach i ludziach, wydobywał na wierzch niepokój i cały czas sprawiał, że niezręcznie wiercimy się w hotelowych fotelach.

Tym razem Haneke opowiada historię, która jest prosta. Co nie znaczy, że łatwa w odbiorze. Georges i Anne (Jean Louis Trintignant i Emmanuelle Riva) to małżeństwo, które przeżyło razem kilka dekad. Teraz, na skraju życia, gdy Anne dopadnie choroba okaże się, co to właściwie jest „miłość”.

Ten film wymaga od widza absolutnego skupienia. Mistrzowska oko reżysera wprowadza nas do intymnego świata pary głównych bohaterów. Widzimy ich, pogodzonych z własnym losem. Jednocześnie kibicujemy ich próbom odejścia na tamten świat na własnych warunkach. Wybitne kreacje aktorskie podparte doświadczeniem i osobowościami aktorów. Intymny nastrój, smutek który przeszywa całe ciało. Haneke demitologizuje starość, pokazuje jej najstraszniejsze oblicza – niesamodzielność, samotność, choroba… Robi to z prawie dokumentalnym zacięciem i w takim właśnie stylu. Powstaje dzieło, które pochłania widza. Kontrowersyjne dla niektórych zakończenie dla mnie jest wyrazem odwagi głównego bohatera, bynajmniej nie ich wspólnej klęski.

Czy jest to arcydzieło i najlepszy film reżysera, jak zapowiedział Roman Gutek przed seansem? Moim zdaniem nie (ten tytuł należy w moim prywatnym rankingu do poprzedniego filmu reżysera).  Niemniej to film z najwyższej półki. Jeśli będziecie polecać ten film znajomym, pamiętajcie: to nie jest film dla starych ludzi. Dla nich może być nazbyt bolesny.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: