Archiwum | Wrzesień, 2012

Music of the week – Harlan

30 Wrz

Troszkę soulu, elementy Prince’a, nutka lat 80-tych, doskonałe gitary, fajne melodie, stylowy ubiór, proste i sympatyczne teledyski. Moim odkryciem w tym tygodniu (dzięki doskonałemu The Burning Ear) jest Harlan. Studiował muzykę klasyczną (wiolonczela) w Berklee School of Music, ale jak sam mówi w jego duszy gra „funk, soul, rock, R&B and 90’s hip-hop”. Zamienił więc wiolonczelę na gitarę elektryczną i podarował nam dźwieki i melodie płynące mu w duszy. Ten chłopak będzie wkrótce supergwiazdą. Póki co, poznajcie sobie jego dwie EP-ki – żywiołowe „Native son” i nieco bardziej zczilowane „1984”. Zainteresowanym polecam też wywiad, jaki zrobił z nim Brandon z TBE. Fajna lekturka. W sam raz na niedzielne popołudnie.

Reklamy

The Raid (recenzja)

30 Wrz

The Raid: Redemption/Serbuan maut

Reż. Gareth Edwards

Wyst. Iko Uwais, Ananda George, Ray Sahetapy

Data premiery (Polska): 18.05.2012r.

Czy kiedy widzisz na plakacie lub w zwiastunie filmu slogany z rzekomych recenzji wychwalające film pod niebiosa wietrzysz podstęp? Jeśli tak, to witaj w klubie. Dlatego też kiedy zobaczyłem na plakacie „The Raid” napis „najlepszy film akcji od dekad” (dekad?! really?) od razu zwątpiłem.

w zeszłą sobotę jednak postanowiłem ten fim, wg. pewnych portali już kultowy, obejrzeć. I powiem tylko: wow. Po 40 minutach wgnieciony w fotel niczym dziesięciolatek obgryzałem paznokcie, podskakiwałem i prawie zasłaniałem oczy na pewnych sekwencjach. Ten film naprawdę jest tak dobry, jak go zapowiadano. Oczywiście największa w tym zasługa fenomenalnej choreografii, ale wspomaga ją mocna ręka reżysera – i tu kolejne zaskoczenie – walijczyka Garetha Edwardsa (choć film wyprodukowano w Indonezji). Dalej wymieniłbym muzykę i doskonały montaż dźwięku, który w filmie akcji tego typu ma ogromne znaczenie.

Nie jest to może najlepszy film akcji od dekad (sic!), ale na pewno mocne, „męskie” kino, które zapewni każdemu doskonałe 90 minut zabawy. Polecam.

ps. Film przemknął ponoć przez polskie ekrany kin, ale do Wrocławia nie dotarł. Po raz kolejny ciekawe, potencjalnie komercyjne kino omija nasze ekrany. Żenada.