Oscar Race: Flight (recenzja)

4 Gru

gurusdecember1

Powyżej tabelka, która mówi nam jak wyglądała sytuacja przed weekendem (w przybliżeniu). Wczoraj swoje nagrody przyznali krytycy z Nowego Jorku. Oto jak się rozłożyły:

  • Film: Zero Dark Thirty
  • Reżyser: Kathryn Bigelow, Zero Dark Thirty
  • Aktorka: Rachel Weisz, Deep Blue Sea
  • Aktor: Daniel Day-Lewis, Lincoln
  • Aktorka drugoplanowa: Sally Field, Lincoln
  • Aktor drugoplanowy: Matthew McConaughey, Bernie i Magic Mike
  • Scenariusz: Tony Kushner, Lincoln
  • Zdjęcia: Greig Fraser, Zero Dark Thirty
  • Film zagraniczny: Michael Haneke, Amour
  • Pierwszy film: David France, How To Survive a Plague
  • Dokumentalny: Ken Burns, Sarah Burns, David McMahon, The Central Park Five
  • Animowany: Frankenweenie

Według tego artykułu krytycy długo nie mogli się zdecydować – Field czy Hathaway, co może oznaczać podobny pojedynek przy kolejnych nagrodach, a co za tym idzie dodatkowe emocje w czasie Oscarowej nocy. Czy Hathaway zaszkodzi to, że już od pokazania trailera jest faworytką? Zobaczymy. Tak jak pisałem wczoraj Kushner ma ogromne szanse na statuetkę za swój doskonały scenariusz do „Lincolna”. Krytycy nowojorscy kompletnie zignorowali jednak Spielberga. W ogóle niektóre ich wybory (Matthew McConaguhey? Rachel Weisz?) są dość dziwne i nie do końca mogą być miarodajne w tegorocznym wyścigu (trzeba pamiętać że nowojorscy krytycy to intelektualiści, członkowie Akademii już niekoniecznie). Niewątpliwie jednak wczesne wyróżnienia pomogą tym aktorom powalczyć o uwagę pozostałych organizacji. Jutro swoją listę ogłosi NBR (National Board of Review – organizacja wyśmiewana, ale jednak mająca też jakiś wpływ na decyzje członków Akademii), a w czwartek krytycy z Los Angeles. Oczywiście będę pisał i komentował na bieżąco.

Wczoraj był lider rankingu, dzisiaj więc o filmie, który „puka od spodu” do pierwszej dziesiątki, czyli o „Flight” Roberta Zemeckisa. Dodam tylko, że sądząc po reakcjach krytyków na „Hobbita” i „Django” można oceniać, że „Flight” ma spore szanse na wejście do tej dziesiątki najlepszych filmów roku.

Flight/Lot

reż. Robert Zemeckis

wyst. Denzel Washington, Kelly Reilly, John Goodman, Don Cheadle, Bruce Greenwood

Data premiery (USA/Kanada): 2.11.2012r.

Kiedy jakiś filmowiec znika na 12 lat ze świata aktorskiego kina i eksperymentuje z animacjami 3D, jego powrotu do kina aktorskiego można oczekiwać z pewnym niepokojem. Nawet jeśli reżyserem tym jest Robert Zemeckis – twórca „Forresta Gumpa”, „Powrotów do Przyszłości” czy „Ze śmiercią jej do twarzy”. Obawy te jednak „Lot” rozwiewa już w pierwszych kilku minutach. Efektownymi ujęciami i scenami prostymi, ale brutalnymi i wciągającymi do świata filmu praktycznie od pierwszych minut. Angielski przymiotnik „sharp” najlepiej opisuje tu sposób reżyserii tego filmu już od pierwszych scen.

O historii nie ma co mówić, bo po pierwsze nie do końca jest ona w tym filmie najważniejsza, po drugie szkoda psuć innym radość z odkrywania jej samodzielnie. Dlatego napiszę tylko, że to bardzo dobrze napisane, klasyczne hollywoodzkie kino. Kino nawiązujące do dokonań Lawrence’a Kasdana czy Jamesa L. Brooksa. Skupione na bohaterach i sytuacji wokół nich. Do tego obfitujące w cięte, solidne dialogi.

Prawdziwym bohaterem tej produkcji jest jednak Denzel Washington. Nie należę do zagorzałych fanów jego twórczości, choć cenię jego najlepsze role. Ta z pewnością do nich należy. Washington nie daje widzowi postaci łatwej i jednowymiarowej, daje wręcz kilkadziesiąt powodów by tej postaci nie lubić, a jednak jednocześnie zawsze jej kibicować. To chyba jego najlepsza kreacja. która spokojnie dałaby mu trzeciego Oscara, gdyby oczywiście nie Daniel Day-Lewis. Szkoda, bo gdyby „Flight” powstał rok wcześniej Washington zjadłby na śniadanie Jeana Dujardina i całą pozostałą konkurencję. Niemniej Akademia raczej na pewno doceni „największego prezydenta w dziejach kraju”. Ale na Oscarach zdarzały się już niespodzianki i jeśli ktoś może odebrać Day-Lewisowi zwycięstwo, to właśnie Washington.

Washington ma tu zresztą doborowe towarzystwo. Solidna jest Kelly Reilly, Don Cheadle i Bruce Greenwood tworzą zgrany duet, a John Goodman co prawda gra jakby wyszedł z planu „Big Lebowski 2”, ale jego postać jest na tyle zabawna i zapada w pamięć, że to właśnie on z tego grona może otrzymać nominację za kreację drugoplanową (o zwycięstwie raczej jednak nie ma co mówić).

Ambiwalentne, świetne kino psuje nieco sztampowa hollywoodzka końcówka (do takich Zemeckis miał zawsze słabość). Choć jako widz zapewne nie potrafiłbym sobie wyobrazić innego zakończenia. Wklejam poniżej trailer filmu, ale uwierzcie mi – jeśli chcecie mieć maksimum rozrywki – warto na ten film iść na ślepo. Im mniej wiecie, tym lepiej. Zwłaszcza że w trailerze są fragmenty sekwencji katastrofy, po której nieprędko poczujecie się dobrze na pokładzie samolotu (widziałem film na wakacjach i podczas powrotnego lotu zauważyłem, że jakoś częściej zapinam pasy niż zwykłem to robić kiedyś). Solidne kino.

Przewidywane nominacje: 5

Film, Najlepszy Aktor, Scenariusz Oryginalny, Dźwięk, Montaż efektów dźwiękowych i ew. Aktor Drugoplanowy – John Goodman

Mini-analiza:

Obawiam się, że „Flight” skazany jest na przegraną w większości kategorii. Jego szanse niewątpliwie wzrosną, jeśli otrzyma nominację za Najlepszy Film – wtedy ma szanse wyciągnąć Oscary w kategoriach technicznych. Washington zapewne przegra z Day-Lewisem, zaś w kategorii scenariusz zapewne zwycięży Mark Boal za „Zero Dark Thirty” lub Paul Thomas Anderson za „Mistrza”.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: