Oscar Race: Hitchcock

6 Gru

Hitchcock

reż. Sacha Gervasi

wyst. Anthony Hopkins, Helen Mirren, Scarlett Johansson, Toni Collette, Jessica Biel

Data premiery (USA): 21.11.2012r.

Jeśli macie już pewną wiedzę na temat jednego z najsłynniejszych reżyserów w historii kina, „Hitchcock” może wam się wydać jedynie powierzchowną i rozrywkową hollywoodzką opowiastką. Jeśli natomiast, jak ja, wasza wiedza jest dość powierzchowna i opiera się głównie na obejrzanych filmach „Hitcha”, możecie się świetnie bawić na tym niezwykle rozrywkowym, zabawnym i pięknie wystylizowanym filmie.

„Hitchcock” zaczyna się mrugnięciem z ekranu do widza i takimże mrugnięciem się kończy. W międzyczasie widzimy zaś historię człowieka, który wciąż próbował przeskoczyć samego siebie. Nawet po 46 wyreżyserowanych filmach chciał zaskoczyć kolejnym świeżym pomysłem. Sześćdziesięcioletni reżyser, będący na fali popularności swojego hitu z Cary Grantem „Północ północny zachód” nie chciał powielać po raz kolejny schematu. Kiedy więc wpada mu w ręce powieść Roberta Blocha „Psycho”, pojawia się u niego błysk w oku i głęboka wiara, że to jest właśnie to. Wiara, której nie podziela praktycznie nikt w ówczesnym Hollywood. Reżyser stawia wszystko na jedną szalę i zabiera się do pracy…

Podstawą rozrywki są tu oczywiście aktorzy. Helen Mirren i Anthony Hopkins mają między sobą niesamowitą chemię i aż dziw bierze, że tych dwoje wybitnych brytyjskich aktorów dopiero teraz spotyka się na ekranie. Przykryty niesamowitą charakteryzacją, spoglądający na świat zza brązowych soczewek Hitchcok Hopkinsa jest doskonałą interpretacją mistrza kina. W każdym ruchu, spojrzeniu czy wypowiedzi widać, że aktor doskonale przemyślał i przygotował rolę. To samo tyczy się Mirren, która pokazuje Almę Reville jako może nieco podirytowaną staniem w cieniu męża, ale wciąż silną podporę, silną osobowość i współautorkę jego największych sukcesów. Aktorom towarzyszy solidny drugi plan. Zaskakująco dobra jest Jessica Biel, która nigdy nie byłą dobrą aktorką, a tutaj jako Vera Miles pokazuje intrygującą i zniuansowaną postać. Scarlett Johansson też jest doskonała, zwłaszcza w kilku zapadających w pamięć scenach z kręcenia „Psychozy”. Drugi plan uzupełnia kilkoro innych zdolnych aktorów, którzy wiernie oddają oryginały, nie popadając jedynie w tanie kopiowanie.

Reżyser Sacha Gervasi („Anvil: The Story of Anvil”) popada w pewne schematy i korzysta z kilku niezbyt oryginalnych pomysłów (np. tego, że reżyser ucieka w świat fantazji, rozmawiając z  bohaterem powieści Blocha). Ślizga się po powierzchni faktów, łapiąc najbardziej efektowne epizody i ciekawostki, z których składa się ten film. Dzięki temu nie otrzymujemy filmu wybitnego, który mówiłby nam wiele o miejscu „Psychozy” w historii kina. Dostajemy jednak, dzięki duetowi Hopkins-Mirren, doskonałą rozrywkę, która kinomanów zachęci być może by sięgnąć do źródła – książki Stephena Rebello o kręceniu „Psychozy” – zaś reszcie powinna dostarczyć niegłupiej i w miarę bliskiej rzeczywistości zabawy w pięknej stylizacji lat 60-tych. Wartka akcja, doskonałe i zabawne dialogi, niezła muzyka Danny’ego Elfmana i spora liczba filmowych ciekawostek, które pokazują ogrom wysiłku jaki włożył reżyser w zaskoczenie widza – jak dla mnie wystarczy na bardzo dobry rozrywkowy film.

Przewidywane nominacje: 4

Najlepszy Aktor, Najlepsza Aktorka, Muzyka, Charakteryzacja

Mini-analiza:

Charakteryzacja to chyba najmocniejszy element tego filmu, choć w porównaniu do np. „Atlasu Chmur” tutaj twórcy nie musieli się aż tak napracować.  Na niekorzyść Mirren i Hopkinsa działa fakt, że „Hitchcock” raczej nie trafi na listy najlepszych filmów roku, co sprawia, że aktorzy z tamtych produkcji mogą być bardziej faworyzowani. Na niekorzyść Danny’ego Elfmana zaś, który stworzył bardzo dobry soundtrack, może działać fakt, że stworzył tez muzykę do mocno promowanego „Silver Linings Playbook” i „Promised Land” oraz dwóch tegorocznych filmów Burtona. Ostatecznie film zapewne nie dostanie żadnej statuetki, ale zobaczyć go naprawdę warto.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: