Trailery na święta – Hity 2013

23 Gru

W kinach w USA na święta masa premier. U nas „tylko” powrót do Śródziemia w „Hobbicie” Petera Jacksona. Głównie przed „Hobbitem” zobaczyć można było zwiastuny kilku potencjalnych hitów 2013 roku. Oto one:

W kwietniu trafi na ekrany (przynajmniej w USA) nowy film Josepha Kosinskiego – autora umiarkowanie udanego sequelu „Trona”. Tym razem autor pracuje na swoim własnym scenariuszu, opartym na powieści graficznej też własnego autorstwa. Nie przepadam za Cruisem-człowiekiem, ale Cruise-aktor bywa znośny. Podoba mi się styl wizualny tego trailera. Mam nadzieję też, że historia ma do zaoferowania więcej zwrotów akcji, niż te, których istnienie ten zwiastun sygnalizuje. Przy okaji, czy tylko ja mam skojarzenia z „Wall-Em”? Ocena: 7/10

„Wielki Gatsby” to nowe dzieło Baza Luhrmanna, autora genialnego „Moulin Rouge” i nieudanej „Australii”. Ciężko przewidzieć, jaka to będzie produkcja. Trailery do tej pory zrobione są po mistrzowsku, choć przebija z nich nieco sztuczność. Być może część tego wrażenia zniknie podczas oglądania filmu w 3D. Warto też odnotować, że premierę przesunięto o prawie pół roku, choć tu akurat mogły zagrać względy nagrodowo-marketingowe – DiCaprio gra też w końcu w „Django” Tarantino. Tak przy okazji: Kanye West, Florence + The Machine, Filter – to artyści, których utwory słychać w trailerze. Do poprzedniego mieliśmy piosenkę Jacka White’a – przynajmniej więc soundtrack do Gatsby’ego powinien być udany. Ocena: 8/10

Angielska bajka o Jasiu i ziarnkach fasoli w wydaniu modern. Normalnie wzdrygnąłbym się z obrzydzeniem, ale mam dużą dozę szacunku do Bryana Singera, no i kiedy słyszę głos Iana McKellena jako narratora to ciężko nie słuchać. Trochę niedopracowane jeszcze efekty, ale ciekawa obsada i w sumie fajna bajkowa stylistyka. Wybiorę się z ciekawości (chyba że zjadą to recenzenci masowo). Ocena trailera: 7/10

Najważniejsze po obejrzeniu tego trailera jest dla mnie pytanie: po co i za jakie grzechy musimy po raz tysięczny oglądać „origin story” najbardziej znanego amerykańskiego superbohatera… Mimo to druga połowa trailera wygląda obiecująco, choć cały trailer jest niezwykle mroczny. To chyba taka tendencja pt. sprawdziło się z „Batmanem”, więc powtórzymy z Supermanem. Henry Cavill dobrze wygląda w roli. Michael Sheen na pewno będzie godnym czarnym charakterem. Hans Zimmer już w trailerze daje przedsmak ciekawego soundtracku (czy tylko mi się kojarzy z „Gladiatorem”?). Może być z ciężko, a może być faktycznie nieźle. Oby było lepiej niż w „Superman Powraca” (nota bene autora opisanego wyżej trailera „Jacka…” Bryna Singera).  Ocena trailera: 7/10

Wow. To chyba najciekawszy trailer potencjalnego hitu. A na pewno najbardziej oryginalny. Świetna obsada. Mam nadzieję, że takiej ekipy nie skusiła kasa a wyjątkowo dobry scenariusz, bo przy takiej historii będzie albo naprawdę dobrze albo żenująco źle. Ocena trailera: 8/10

„Oz” – podoba mi się nawiązujący do klasycznego filmu wstęp. Podoba mi sie też obsaada. reszta wygląda jak sequel niezbyt moim zdaniem dobrej „Alicji” Tima Burtona. Mimo talentu za (Sam Raimi) i przed kamerą nie przekonuje mnie ten trailer. Boję się, że to będzie tak złe jak tegoroczna Królewna Śnieżka z Julią Roberts. Ocena: 4/10

Na „Pacific Rim” – projekt marzenie Guillermo del Toro – czekałem już od dawna. Tym większe moje rozczarowanie że trailer pokazuje mi po prostu Godzillę kontra Transformers. Liczyłem na większy poziom realizmu i oryginalności. Szkoda tym bardziej, bo grają Charlie Hunnam („Sons of Anarchy”) i Rinko Kikuchi („Bracia Bloom”). Mogło więc być naprawdę super. Trailer jednak mnie nie porywa. Ocena: 5/10

Fajny pomysł. Porównania do „Zmierzchu”, jakie widziałem w niektórych mediach bawią mnie idiotyzmem. Jonathan Levine zrobił „Wackness” i „50/50” – dwa świetne, skupione na bohaterach filmy. Tutaj pracuje na swoim tekście i ma przed kamerą dobrych aktorów i co widać po trailerze – dystans do opowiadanej historii. Nie wszystkie żarty mnie bawią, ale ogólna koncepcja wygląda obiecująco. Ocena: 6/10

Nie jestem fanem westernów. Ale ten autorstwa teamu odpowiedzialnego za „Piratów z Karaibów” może być niezły. Trailer całkiem zabawny i efektowny. W dodatku Tom Wilkinson i Helena Bonham-Carter, a ich zawsze warto na ekranie zobaczyć. Ocena: 6/10

I z tym trailerem mam mega problem. Z jednej strony tematyka apokaliptyczna (znów) i zombie (znów) i Brad Pitt i Mireille Enos („The Killing”). Z drugiej strony jestem świeżo po przeczytaniu książki i film ma z nią mniej więcej tyle wspólnego co nic. W dodatku ma rating PG-13 czyli nie będzie hardkorowych polowań na zombiaki (w książce mózgi zombie są rozwalane sporo razy, równie sporo pada slowo „fuck”), no i nie zapominajmy, że film miał 7 tygodni dokrętek. 7 tygodni – to więcej ni trwa kręcenie niejednego filmu w ogóle… Mimo fajnego efektownego trailera spodziewam się zatem najgorszego. Niemniej jednak trailer: 7/10

I kolejna apokalipsa. Koniec świata ewidentnie podziałał na wyobraźnię filmowców. Will Smith wraz z synem – fajny, zapewne naturalny duet. Ale nie zapominajmy, że reżyseruje M. Night Shyamalan. To te, co po „Szóstym zmyśle” uraczył nas „dziełami” takimi jak „Znaki”, „Osada”, „Zdarzenie” czy „Kobieta w Błękitnej Wodzie”. To cud, że ktoś mu w ogóle daje jeszcze pieniądze na  filmy. Trailer plastycznie ładny, ale gdzie historia tego filmu? Trailer: 5/10

 Mieliśmy remake „Supermana”, czas więc na jakiś sequel. „Star Trek” w nowej odsłonie z 2009 roku mnie nie przekonał, ale zarobił na tyle sporo, że zdecydowano się na sequel. J.J. Abrams znowu za kamerą, nowym czarnym charakterem jest Benedict „Sherlock” Cumberbatch. Może więc mimo wszystko przełamię się i wybiorę. Wygląda na tradycyjny sequel pt. „faster, bigger, stronger”. Ale to nie zawsze zła rzecz. Ocena: 6/10

Po latach „Transformersów” znienawidzony przez wielu geeków Michael bay wraca na ziemię. Czarna komedia kryminalna oparta luźno na faktach najbardziej z dorobku reżysera przypomina „Bad Boys”. Wygląda całkiem ciekawie i może być nietypowym hitem wśród naładowanych efektami produkcji. Ocena: 7/10

Tego kryminału jestem naprawdę ciekaw. Wiadomo – Ryan Gosling. D tego Bradley Cooper, Eva Menddes, Ray Liotta, Rose Byrne – naprawdę utalentowana obsada. I nawet jeśli niezbyt oryginalna fabuła, to wiualnie ciekawy styl. Lubię takie kino i ten trailer przemawia do mnie. Ocena: 8/10

 

Fajnie, że jest sporo oryginalnych pomysłów – jak na kino Hollywood to już sporo. Oczywiście będą też remaki i sequele (poza Star Trek także np. „Iron Man 3”). Niemniej ogólnie tendencja jest ciekawa. Pewnie połowa z tych filmów okaże się niewypałami (stawiam na „Wrold War Z” i „After Earth” na ten moment). Ale część na pewno zaskoczy. I tego życzę sobie i innym kinomanom na 2013 rok.

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: