Podsumowanie 2012 – Największe Rozczarowania Filmowe

25 Gru

Celowo piszę o rozczarowaniach, a nie o „najgorszych filmach”. Bardzo łatwo można by ułożyć listę zapewne z samych polskich nawet tytułów („Kac Wawa”), ale nie o to chodzi. Nie oglądałem ani „Tysiąca Słów”, ani „The Watch”, bo już ich trailery były fatalne. Mimo to są filmy, które wydają się być przynajmniej na pewnym poziomie. Zapewnia to reżyser, obsada lub duży budżet. A wychodzą gnioty. Oto moja 10-tka najgorszych produkcji, które zobaczyłem w 2012 roku.

10. Atlas Chmur

Tyle zmarnowanych nazwisk, tyle patosu. Tyle pustych frazesów i filozofii na poziomie szkoły podstawowej. Najbardziej irytujący film sezonu. W dodatku akcja w sumie obejmuje chyba z 300 lat i mam wrażenie, że n tyle trwał.

9. Abraham Lincoln: Łowca Wampirów

Ten gorszy z dwóch tegorocznych filmów o wampirach. Timur Bekmabetov pod nadzorem Tima Burtona zagubił gdzieś ironię, którą tak świetnie operował w „Wanted” i zrobił film zupełnie na serio. Film pełen złych efektów, sztucznego mejkapu i nadętych min. Straszne.

8.  Strasznie Głośno i Niesamowicie Blisko

Ten film zaskoczył mnie. Dawka amerykańskiego patosu jaką można było wyczuć już czytając tytuł, fabuła podciągnięta pod jedną tezę za to wyzuta z logiki i dobrzy aktorzy w złych rolach. Mam naprawdę złe wspomnienia z seansu tego filmu (wyłącznie filmowe).

7. Ścigana/Haywire

Dlaczego, panie Soderbergh? Gina Carano może i umie walczyć, ale grać już nie. Do tego jakaś idiotyczna fabułka, a wszystko schowane pod nazwiskami znanych aktorów jak Banderas czy Douglas. Jedno z najmniej przyjemnych zaskoczeń kinowych w tym roku.

6. Battleship

Film oparty na grze w „Statki”? Brzmi niedorzecznie? Witamy w Hollywood. Zaczyna się nieźle, po czym równią pochyła zjeżdża w dół szybciej niż butelki Zbyszka znikają z radomskich stołów. Pozostaje zapytać „Why, mr. Neeson, whyyy?”.

5. Bachelorette

Jeśli to była ironia, to ja chyba nie zrozumiałem jej w tym filmie. Ale nie widzę wielkiej ironii w gadaniu o rzygach, rzyganiu, gadaniu o ćpaniu, samym ćpaniu itd itp.  Nawet jeśli miało to ośmieszać snobki z Nowego jorku, to obiło to w stylu żenująco niskim.

4. Mroczne Cienie

Przestylizowana szmira, nudna jak przysłowiowe flaki z olejem. Najgorzej, że podpisał się pod tym duet Burton-Depp.

3. Gniew Tytanów

Szaro, ciemno, paskudnie i bez cienia uśmiechu. A nie, sorry, warto obejrzeć sceny z niezrównanym Billem Nighy. Resztę należy jak najszybciej przewinąć.

2. Answers to nothing

Film, w którym nie chodzi o nic (mogłem się domyślić po tytule już), za to smutek bije z każdego ujęcia. To chyba autentyczny smutek aktorów, którzy chyba podpisali umowy nim zorientowali się, że grają w tym fatalnie napisanym gniocie.

1. Jak urodzić i nie zwariować

Najpopularniejszy suchar dotyczący tego filmu to „jak to obejrzeć i nie zwariować?”. Niestety: kloaczny humor, sterta klisz, brak pomysłów, zła reżyseria, drewno aktorskie. Można tak wymieniać i wymieniać. Fatalne.


Worst Movies of 2012 – Next Movies

Oczywiście durnoty w kinach było dużo więcej – co pokazuje choćby filmik powyżej – zmarnowano „Rock of Ages”, wypuszczono niepotrzebny remake „Pamięci Absolutnej” i fatalnego Hansa Klossa itd itp., ale to właśnie powyższe 10 zirytowało mnie najbardziej.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: