Oscar Race: Życie Pi

10 Sty

Dziś dzień nominacji. O 14.30 tradycyjnie zacznę śledzić w kółko wszystkie stacje informacyjne na kablówce, szukając tych, które prowadzą transmisje na żywo. Na szczęście z roku na rok jest ich coraz więcej. CO się wydarzyło w ostatnich dniach? Swoje nominacje przyznało BAFTA – rządzi „Lincoln” z 10 nominacjami (ale bez nominacji dla Spielberga za reżyserię!), po 9 mają opisane poniżej „Życie Pi” i „Les Miserables”, a 8 zdobył „Skyfall”.  Z tych 4 filmów z deszczem nominacji tylko jeden zdobył nominację za reżyserię – „Życie Pi”. To może być wyznacznik na Oscary, ale nie musi, bo już DGA – gildia reżyserów – nominowała poza Angiem Lee  i Hoopera za „Les Mis” i Spielberga. Wyróżnienia dla „Skyfall” nie były zaskoczeniem, bo Bafta to w końcu brytyjskie nagrody, a Bond jest tam dziedzictwem narodowym. Na Oscarach spodziewam się nieco mniejszej liczby nominacji, choć… może być różnie.  Nominacje przyznało też ASC – stowarzyszenie operatorów. Możecie zobaczyć je tutaj.  Komentarz do nominacji – zaraz po 15-ej.

 

Życie Pi/Life of Pi

reż. Ang Lee

wyst. Suraj Sharma, Irrfan Khan, Tabu, Rafe Spall, Gerard Depardieu

data premiery (Polska): 11.01.2013r.

Na początku zaznaczę, że film widziałem w wersji 2D, nie mogę więc ocenić tego ponoć wyjątkowego 3D zastosowanego w filmie. Co bynajmniej nie znaczy, że film był przez to mniej spektakularny.

Historia jest dość prosta: do Pi Patela (Khan) trafia młody dziennikarz (Spall), który słyszał o niezwykłych losach Pi. Pan Patel zaczyna opowiadać dziennikarzowi historię swojego życia, a dokładnie tę jedną straszną opowieść, kiedy spędził na morzu niecały rok na jednej łodzi z tygrysem…

Nie należę do osób szczególnie uduchowionych, dlatego „Życie Pi” być może zrobiło dla mnie nieco inną robotę niż dla innych. Pomimo eklektyzmu wyznań, którego mapę za Yannem Martelem rysuje w filmie Ang Lee, odbieram ten film jako pochwałę opowiadania werbalnie historii (co po angielsku brzmi lepiej –  „storytelling”).  To może się wydać czymś zwykłym, ale myślę, że kiedy zobaczycie już film, to docenicie co miałem na myśli.  Nie da się tego przekazać nie uderzając bezpośrednio do końcówki filmu.  A że jak już nieraz wspominałem nie jestem red. Sobolewskim żeby zdradzać wam zakończenie filmu.

Rzadko się zdarza by na koniec roku i w rankingach i w różnych nominacjach pojawiał się tak często film bez żadnego tzw. „star power”. Lee obsadził w roli głównej debiutanta, któego zmagania oglądamy przez 3/4 filmy. Otoczył go znanymi głównie z kina Bollywood twarzami (Tabu, irrfan Khan), za wyjątkiem Gerarda Depardieu, który gra w filmie epizod. Nic więc dziwnego, że „Życie Pi” ciągnie się w ogonie wszystkich nominacji, gdyż film bez nominacji aktorskich automatycznie traci szansę na sporą część pozostałych nagród, bo mniej ludzi go zobaczy.  Warto jednak powiedzieć, że 19-letni Sharma dźwiga ten film i myślę, że widzowie będą w stanie się z nim identyfikować.

Na pochwałę zasługują tu przede wszystkim strona wizualna i muzyka. Trio: Mychael Danna (autor muzyki) – Claudio Miranda (zdjęcia) – Ang Lee doskonale poradziło sobie z książką, którą wielu uznało za „nie do sfilmowania”. Mimo tego, że film trwa dwie godziny i po jakimś czasie morska część zaczyna nurzyć, pointa wynagradza to czekanie. Ba, ta pointa sprawia, że ma się ochotę pójść do kina jeszcze raz by na spokojnie się tym filmem delektować. Co zamierzam uczynić w ten weekend, gdy film trafi wreszcie na ekrany naszych kin. Wam polecam to samo.

Potencjalne nominacje: 9

Film, Reżyseria, Efekty Wizualne, Muzyka, Dźwięk, Zdjęcia, Montaż, Scenografia, Scenariusz Adaptowany

Mini-analiza:

Tak jak napisałem powyżej – film ma mniejsze szanse na nagrody Akademii, mimo deszczu nominacji do BAFTA wczoraj i zapewne kolejnego na dzisiejszych nominacjach do Oscarów.  Dlaczego tak jest” To proste, członkowie akademii to tylko ludzie i muszą żeby zagłosować na dany film zobaczyć wysyłane im tzw. „screenery”. Nie mają obowiązku ich oglądania. Ba, mogą nawet zagłosować na podstawie obiegowej opinii. A żeby włączyli film musi ich coś przyciągnąć, tutaj jest dobra szansa, że zrobi to nazwisko reżysera, ale brak gwiazd na pewno nie pomaga szansom tego filmu. Największe szansę zamienić potencjalną nominację na statuetki  mają Danna za muzykę i Miranda za zdjęcia, i to im należy kibicować w lutym.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: