Oscar Race: Złote Globy

14 Sty

Wchodzę na Onet, a tam „Najważniejsze Nagrody przed Oscarami przyznane” i zastanawiam się, czy to dziennikarskie lenistwo czy celowe wprowadzanie ogółu czytelników w błąd. Podejrzewam niestety to pierwsze, co nie najlepiej świadczy o dziennikarzach. Dla porównania oto, co o Globach piszą poważni i liczący się w Hollywood dziennikarze i krytycy.  Czasy się zmieniły. Teraz na Oscary większy wpływ mają blogerzy z Awardsdaily czy eksperci z Gold Derby niż grupka podstarzałych dziennikarzy. To co zostaje to jednak bardzo fajna, często nieco bałaganiarska gala, będąca jak się mówi „najlepszą imprezą w Hollywood”. Dlatego, że atmosfera jest luźniejsza.  Globy to wciąż element tradycji, który istnieje dłużej niż lepiej prognozujące Oscary nagrody poszczególnych gildii zawodowych.

Pełną listę zwycięzców znajdziecie pod tym adresem lub w każdym serwisie informacyjnym świata.

Dość jednak o tym, czas na uwagi do samej gali i jej przebiegu oraz oczywiście nagród:

1. Tina Fey i Amy Poehler – kocham je obie i mają ogromny wdzięk, szkoda że nie miały więcej dobrych żartów takich jak ten z Cameronem i Bigelow czy ten o Hathaway i Jamesie Franco.

2. Bill Clinton zapowiadający „Lincolna” – wielka chwila, widać było że nawet Spielberg był poruszony podobnie jak gdy agent CIA Tony Stevens zapowiadał klip z „Argo”

3. Dwa ważne zwycięstwa „Argo” znowu mogą trochę namieszać na Oscarach. Affleck z racji braku nominacji Oscara nie zgarnie, ale spora ilość nagród krytyków i te dwa ważne Złote Globy dla „Argo” to może być to, co przeważy o tej naprawdę ważnej statuetce pod koniec lutego.

4. Również „Les Mis” dostało sporego kopa, zgarniając 3 nagrody. Muszę tu wspomnieć przede wszystkim nagrodę dla Anne Hathaway, z racji tego, że zachowała się z rzadką w tym świecie gracją i część mowy dziękczynnej poświęciła Sally Field (głównej konkurentce), dziękując jej za wsparcie, inspiracje i wspominając jej wielkie role. Widać Anne uważnie słuchała Field tutaj.

5. HFPA pokazało też miłość do Tarantino, dając „Django” aż dwie statuetki. Tarantino dostał ją za oryginalny scenariusz, a Christoph Waltz za rolę drugoplanową. Szczerze mówiąc to mam nadzieję, że na Oscarach w obu kategoriach Akademia zdecyduje się jednak nagrodzić kogoś innego.

6. Bez zaskoczeń nagrody zgarnęli też Michael Haneke, Daniel Day-Lewis, Jessica Chastain (pięknie dziękująca Kathryn Bigelow) i Jennifer Lawrence (której zły humor czy choroba odbiły się na nieco nieskładnej mowie) oraz Adele, która rozbawiła mnie swoją szczerą i bezpretensjonalną reakcją.

7. Nagrody telewizyjne tradycyjnie poszły w ręce „nowych” – triumfowała więc Lena Dunham i jej „Dziewczyny” oraz ultrapopularny w USA (i mocno przereklamowany) „Homeland”.

To była dziwna gala. Miejscami zdawała się napisana na kolanie i bałaganiarsko zrobiona. Innym razem wyglądało, jakby całe to bałaganiarstwo było celowe i miało tylko pokazać większy luz całości. W każdym razie oglądało się to bardzo dziwnie.

Na koniec zostawiłem sobie przemówienie wieczoru. Jodie Foster, najmłodsza w historii laureatka nagrody im. Cecila B. DeMille’a, po prostu rozniosła salę. To było przemówienie emocjonalne, mocne, szczere i wzruszające (zaraz zabraknie mi przymiotników). Zobaczcie sami.

Reklamy

Jedna odpowiedź to “Oscar Race: Złote Globy”

Trackbacks/Pingbacks

  1. Oscar Race: Nędznicy – Les Miserables (recenzja) « popkulturalnie - 21/01/2013

    […] słów parę o wyścigu Oscarowym. Globy, które komentowałem tydzień temu,  znowu zmieniły nieco perspektywę. Wygrał pominięty Ben Affleck i jego “Argo”, a […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: