TV or not TV: Grammy Awards 2013

11 Lu

Modne jest czasem, zwłaszcza w polskich mainstreamowych czasopismach, mówienie i narzekanie na muzyczny mainstream. Dziwne, że skoro jest tak źle to wszelkie gale nagród mówią zupełnie co innego. Niby u nas jest kiepsko, ale Fryderyki zgarniają Julia Marcell i Ania Rusowicz, Maria Peszek czy brodka – i ich płyty też się najlepiej sprzedają, a na koncertach ciągle są tłumy. Ale narzekanie siedzi nam we krwi, więc pewnie tak musi być. Nie o tym jednak chciałem dziś pisać, a o nagrodach Grammy.

Nagrody Grammy jak co roku pokazały wielką różnorodność świata muzyki – triumfowali, zupełnie zasłużenie, fun!,  Gotye, The Black Keys, Mumford & Sons, Frank Ocean czy Adele. Ale triumfowali też KellY Clarkson (pierwsza zwyciężczyni amerykańskiego Idola) czy Skrillex. Pełną listę zwycięzców możecie obczaić na oficjalnej stronie. Galę otworzyła cukierkowa Taylor Swift, która robi pop dla nastolatek, ale robi to całkiem dobrze i nie zamierzam jej krytykować. Potem na gali było mniej lub więcej ciekawych i w miarę udanych występów, jednak żadnego specjalnie zapadającego w pamięć. Może poza hołdem dla Levona Helma, zmarłego lidera zespołu Band, w którym pojawili się m.in członkowie Alabama Shakes i Mumford & Sons oraz Elton John.

W stylowy sposób i ze sporą klasą na scenę wrócił justin timberlake, choć jego nowe kompozycje na razie mnie nie przekonują. Bruno Mars dostał w czasie „Locked out of heaven” wsparcie od samego Stinga, potem panowie wykonali „Walking on the moon” by zakończyć hołdem dla Marleya – „Could you be loved” w towarzystwie Ziggy’ego i Damiana MArleyów oraz Rihanny. Na papierze brzmi świetnie, a wyszło ok, ale bez jakiegoś specjalnego szału. W sumie to samo mogę powiedzieć o całej gali. Oglądało się, ale ciągłe podkreślanie prowadzącego LL Cool J’a, że już za chwilę na scenie kolejny „klasyczny Grammy moment” brzmiały niestety jak zaklinanie rzeczywistości.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: