Przegląd kinowych nowości – recenzje

27 Lu

Gansgter Squad

reż. Ruben Fleischer

wyst. Ryan Gosling, Emma Stone, Josh Brolin, Sean Penn

data premiery (Polska): 1.02.2013r.

Czasem są takie dni, kiedy wybaczamy w kinie wiele, bo po prostu potrzebna nam jest ta eskapistyczna rozrywka, którą oferuje kino i chętnie przymkniemy oko na największe nawet idiotyzmy i klisze, jakimi napakowany jest dany film. I wszystko super, bo tak właśnie jest ze mną w przypadku „Gangster Squad”. Niestety wewnętrzny głos krytyka nie pozwala mi kłamać, napiszę więc prawdę o tej niezbyt udanej produkcji.

Największym bowiem grzechem „Gangster Squad” jest niewykorzystanie szansy. Szansy na ciekawy film, albo chociaż na rozrywkę na wysokim poziomie. Zamiast tego dostajemy wariacje nt. „Nietykalnych” de Palmy. Fleischer bezwstydnie kradnie z innych filmów, nawet nie udając, że jest inaczej. Marnuje też świetnych aktorów, jakich ma, dając im do grania papierowe postacie, które bardziej pasowałyby do gry komputerowej czy starego komiksu, niż do współczesnego filmu.

Ogląda się to dobrze, o ile wyłączy się mózg na jakąkolwiek logikę. Ale jaki film z Ryanem Goslingiem i Emmą Stone nie oglądałby się dobrze?  W filmie zaś najbardziej szkoda mi Seana Penna, którego kreacja wpasowałaby się idealnie do reszty przerysowanych komiksowych złych typów z  „Dicka Tracy” Warrena Beatty.

Na własne ryzyko/Safety not guaranteed

reż. Colin Trevorrow

wyst. Mark Duplass, Aubrey Plaza, Jake Johnson

data premiery (Polska): 22.02.2013r. 

Jeśli lubicie amerykańskie kino niezależne – takie, które pokazuje nam Roman Gutek na American Film Festivalu, jakie firmują Lynn Shelton („Siostra Twojej Siostry”), Mark Duplass czy Jonathan Levine – t powinna wam przypaść do gustu najnowsza produkcja, która trafia właśnie na ekrany naszych kin.

Prosta historia, w której na swój sposób urocza Aubrey Plaza (uwielbiana przeze mnie w „Pakrs & Recreation”) wyrusza by sprawdzić, kto napisał tajemnicze ogłoszenie w gazecie, w którym poszukuje partnera do podróży w czasie.

Podobnie jak wspomniany przeze mnie wyżej film Shelton, w którym nota bene też gra Mark Duplass, „Na własne ryzyko” wyróżnia serce, które włożyli w film twórcy i aktorzy.  Film Trevorrowa ma niewątpliwy urok. Ogląda się go łatwo i przyjemnie polecam go wszystkim tym, którzy szukają remedium na smutną szarą rzeczywistość końca zimy.

Promised Land

reż. Gus Van Sant

wyst. Matt Damon, John Krasinski, Frances McDormand

data premiery (Polska): 22.02.2013r. 

Gus Van Sant zgodził się wyreżyserować film oparty na scenariuszu Matta Damona i Johna Krasinskiego. Początkowo Damon miał samemu reżyserować film, jednak dobrze chyba, że powierzył to bardziej doświadczonej osobie, bo efekt mógłby być gorszy, niż jest.

„Promised Land” to prosta historia, dziejąca się w małej mieścinie USA. Jakiej i gdzie? To nieważne, bo słowami bohaterów dwie godziny poza każdym większy miastem wygląda jak Kentucky”. Przesłanie jest więc jasne – ta historia mogła zdarzyć się wszędzie. Damon i McDormand grają przedstawicieli dużego koncernu wydobywczego, którzy skupują grunty od pierwotnych właścicieli. Przeszkadzać im zaś próbuje przedstawiciel radykalnej grupy ekologicznej – w tej roli Krasinski. Niestety Panowie dodali też do tego wątek miłosny – jest więc zainteresowana oboma panami Rosemarie DeWitt – powoli etatowa postać drugoplanowa w kinie niezależnym.

Historia prosta i wiele okazji by ją spieprzyć. Tymczasem „Promised Land” ogląda się dobrze. Moralizatorstwo nie jest tu zbyt nachalne (poza obowiązkową hollywoodzką końcówką), aktorzy przyzwoici, a antykorporacyjne przesłanie na czasie. „Promised Land” można łatwo krytykować, ale można też po prostu zobaczyć. I to nawet z umiarkowaną przyjemnością.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: